tito musze sie z toba calkowicie zgodzic jesli chodzi o to ze moze to wypaczyc psychike ja nie jestem zolnierzem nawet w wojsku nie bylem ale czesto z Tonym ( takie ma imie ten Izraelczyk) rozmawiam i widze ze nie do konca wszystko jest OK opowiadal mi ze spokojem o tym jak jego kolega zastrzelil dziecko 15 lat ktore rozbieralo mur dzielacy strefe gazy od izraela pytalem sie go czy to w porzadku strzelac do nieuzbrojonych dzieci to powiedzila mi ze najpierw ich ostrzegali kilkukrotnie potem strzelali w powietrze az w koncu zastrzelili jednego z dzieciakow dla mnie to nie jest normalne zreszta poklocilem sie o to z nim. Powiedzial mi ze jesli nie jestem zolnierzem i nie zyje w strefie wojny to tego nie zrozumie.
Nastepne pytanie dotyczylo technik zabijania oczywiscie szkoli sie ich tak ale ja nie wiem czy to ma cos wiecej wspolnego z KM bo powiedzial mi ze do zabijania sluzy karabin ewentualnie pistolet jak nie jest to mozliwe uzywaja nozy a z technik manualnych duszenia i uderzen w kark skron oraz jakies sploty. Nigdy nie walczyl sparingowo z zawodnikami innych dyscyplin a nie sparingowo to sam nie wie, zreszta na ¨´ulicy´´ zdarzylo mu sie tylko walczyc dwa razy raz wlasnie w Wenezueli czego bylem swiatkiem i podobno wczesniej w Brazylii tez z ajkimis bandziorami ktorzy go chcieli okrasc.
Oczywiscie zapraszali na szkolenia przedstawicieli jakis innych sportow walki ale raczej byla to demonstracja technik a nie walka w rozumieniu sparingowym. Acha ten facet ma juz kolo 30 wiec ja mysle ze jest za powazny na jakies akcje typu okladanie sie na ulicy dla sprawdzenia siebie czy tez dla zabawy.
Pozdrawiam
Nastepne pytanie dotyczylo technik zabijania oczywiscie szkoli sie ich tak ale ja nie wiem czy to ma cos wiecej wspolnego z KM bo powiedzial mi ze do zabijania sluzy karabin ewentualnie pistolet jak nie jest to mozliwe uzywaja nozy a z technik manualnych duszenia i uderzen w kark skron oraz jakies sploty. Nigdy nie walczyl sparingowo z zawodnikami innych dyscyplin a nie sparingowo to sam nie wie, zreszta na ¨´ulicy´´ zdarzylo mu sie tylko walczyc dwa razy raz wlasnie w Wenezueli czego bylem swiatkiem i podobno wczesniej w Brazylii tez z ajkimis bandziorami ktorzy go chcieli okrasc.
Oczywiscie zapraszali na szkolenia przedstawicieli jakis innych sportow walki ale raczej byla to demonstracja technik a nie walka w rozumieniu sparingowym. Acha ten facet ma juz kolo 30 wiec ja mysle ze jest za powazny na jakies akcje typu okladanie sie na ulicy dla sprawdzenia siebie czy tez dla zabawy.
Pozdrawiam