Zawsze jak oglądam tego typu konfrontacje to irytuje mnie to że tak łatwo uderzacz daje sobie skrócić dystans nie naruszając wcześniej przeciwnika. Przecież tu się aż prosiło wykonać frontalne od dołu do góry tak żeby przeciwnika wyprostowało albo w bliższym kontakcie użyć kolana.
Oczywiście teoretyzuje sobie tylko bo nigdy nie walczyłem na takich zasadach z rasowymi chwytaczami.
Zmieniony przez - wwwaldek w dniu 2005-07-06 12:48:40
Oczywiście teoretyzuje sobie tylko bo nigdy nie walczyłem na takich zasadach z rasowymi chwytaczami.
Zmieniony przez - wwwaldek w dniu 2005-07-06 12:48:40

