Ze sztukami walki to trochę ciężka sprawa teraz jest - po 1. w wakacje nie ma
treningów, po 2. gdzieś tak z pół roku temu naderwałem sobie ścięgno ale zeby nie tracić treningów cały czas ćwiczyłem, myślałem, że dam sobie radę z tą kontuzją i teraz to się odbija bo przerwę w treningu mam już z miesiąc a noga cały czas chora. Mam nadzieję jednak, że do września się wykuruje i będe mógł dalej ćwiczyć KB (jak nie to może pójde na boks). Teraz gdy są wakacje i mam dużo czasu chciałem zacząć ćwiczyć na siłowni bo w roku szkolnym robiłem to nieregularnie ze względu na brak czasu. Zabieram się do tego trochę jak pies do jeża, ale może w końcu się zbiorę. W nast. tyg. jadę do babci na ok. tydzień więc myślę, że gdzieś tak od połowy lipca zacznę chodzić regularnie. A do tego czasu jakieś treningi domatora sobie będę urządzał. Najgorsze jest to, że co bym nie robił - biegał, grał w piłkę, ćwiczył na siłce - i tak muszę uważać na to ścięgno

. Można powiedzieć, że póki co jestem na urlopie.
P.S. W sumie bardziej niż na rzeźbie zależy mi na wytrzymałości więc takie małe pytanko: czy są jakieś zasadnicze różnice między treningiem na rzeźbę, a treningiem wytrzymałościowym?
Zmieniony przez - komitywa w dniu 2005-07-03 12:14:53