SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Viki - aktywna 40+

temat działu:

Po 35 roku życia

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 45261

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 13823 Napisanych postów 23352 Wiek 56 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 636539
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 14524 Napisanych postów 21821 Wiek 43 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 620194
Zwis to kwestia wprawy, w końcu biegam OCR od lat Napewno łatwiejsze niż podciąganie nachwytem.

A ludzi na siłce teraz to jest mało. Na początku września był tłum, ciężko było znaleźć wolne miejsce do ćwiczeń. Teraz już się wykruszyli.


Dzisiaj bieganie. Siły wróciły, ale z nosa mi się leje bez przerwy, już mam cały nos czerwony i skóra piecze. Dramat. Ciekawe kiedy w końcu będę zupełnie zdrowa. Dobrze, że z katerem można ćwiczyć.

Po wczorajszych swingach czuje tyłek a dodatkowo mam wrażenie że jakiś luz się pojawił w tylnej taśmie, jakby dwójki mniej pospinane i rozciągnięte. Ciekawe.

Poza tym taka obserwacja - przez ostatnie pół roku robiłam w pracy 7-9 tys. kroków. Sporo chodzenia po schodach, przez kilka godzin cały czas na nogach bez możliwości zeny usiąść na chwilę. Od ponad 2 tygdoni robię 10-15 tys. kroków, ale sporo też spędzam czasu w aucie. Na zmianę chodzę i siedzę. Co ciekawe kroków robię więcej ale mam mniej zmęczone nogi niż wcześniej. Wcześniej po pracy często musiałam usiąść na chwilę, teraz nie mam tego problemu.


Dzisiejszy bieg, ciężko było po przerwie. Poza tym deszcz i błoto.







Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-10-09 19:30:46

Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-10-09 19:31:44
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 436 Napisanych postów 388 Wiek 44 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 6900
na Twoim filmiku to tam sa tlumy :)

widze, ze w swing 20kg bylo - sporo, ja nigdy nie wiem dobrac w takich cwiczeniach obciazenie

a odnosnie tylka to chyba dobrze, ze czujesz - rozmawialem z trenerem od zajec bo wlasnie mowil spiac posladki, a ja nawet nie wiedzialem, ze sie da to zrobic stojac
ale podobno to czesta przypadlosc osob, ktore caly czas siedza
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 14524 Napisanych postów 21821 Wiek 43 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 620194
Oglądałam ostatnio sporo filmików odnośnie tego jak zrobić dobrze swing. Kiedyś nawet brałam większy ciężar. Teraz po chorobie nie chciałam szaleć, ale myślę że mogłabym spróbować z kettlem 24.
Mnie zdziwił nie tyle ból tyłka co uczucie rozciągnięcia tyłów po tym ćwiczeniu.


W piątek bez treningu, ogólnie ciężki dzień, od rana do wieczora w biegu, ledwo udało mi się zdążyć ze wszystkim na czas.

Dzisiaj miałam w planie mocny trening biegowy lub trening siłowy w domu w przypadku złej pogody i/lub złego samopoczucia. Ze względu na to że nadal mam mega katar a za oknem zimno, wiatr i deszcz postanowiłam poćwiczyć w domu.
Z dynamicznych elementów była skakanka i schody.





Podciąganie z kippingiem



?si=_km93T0a3iFz3X5v


Wznosy nóg



?si=nJ08Nc4WPVjWg1yu


Młoda też ze mną ćwiczyła



?si=vvUlahUGOMfKsLY0




Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-10-11 20:34:24
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 14524 Napisanych postów 21821 Wiek 43 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 620194
Dzisiaj bieg w terenie. Ciężko było się zebrać bo nadal u nas pada. Najpierw miałam w planach jechać gdzieś do lasu ale przy tej pogodzie ostatecznie pobiegałam w okolicy. Zakładałam ok. 14-15km i 1h30-1h40 biegania, jednak sił starczyło ledwo na 10km. Wpadło sporo podbiegów które zmęczyły mi nogi. Trochę się obawiam jak za tydzień pobiegnę zawody na 11km.
Przebiegłam m.in. słynną w naszym parku ścianę płaczu a raczej schody rozpaczy









...
Napisał(a)
ojan Jan Olejko Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 13793 Napisanych postów 32236 Wiek 77 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 1143972
Fajne schody dla treningu.
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 14524 Napisanych postów 21821 Wiek 43 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 620194
Jeszcze kilka ciekawostek.

Po pierwsze - dieta. Nie liczę poza szejkiem który biorę do pracy. Reszta posiłków mniej więcej wg schematu , na oko. Ograniczyłam nabial bo jadłam go naprawdę dużo żeby podbić białko. Ograniczyłam też mięso, zwykle jem raz dziennie, czasem dwa. Wszystko na rzecz strączków, które wróciły do mojej diety. Głównie jako "pasztety" I "burgery", pasty typu hummus które uwielbiam i zastąpiły masło do kanapek. Dzisiaj zrobiłam ze szpinakiem, zieloną pietruszką i czosnkiem Eksperymentuje też z przepisami na chleb z ciecierzycy, ale na razie średnio to wychodzi


W kwestii suplementów- przez tydzień brałam Iron Sleep. Zasypianie bez problemu, ale budziłam się nad ranem i nie mogłam zasnąć. Kiedyś na relacji u T. Sowińskiego z cyklu "pytanie do dietetyka " widziałam info, że melatonina ułatwia zasypianie ale może powodować pobudki nad ranem. Póki co nie znalazłam nic więcej na ten temat. Mam zamiar jeszcze sprawdzić wpływ glicyny na sen.


Kolejna sprawa- u nas dzisiaj był półmaraton. Gdzieś na relacji u znajomych widziałam że ma być 16 tys. biegaczy
To jest główny powód dla którego nie startuje w biegach ulicznych. Mam klaustrofobię, nienawidzę tłumów. Raz w życiu pobiegłam bieg Trzech Kopców i nigdy więcej. Od wystrzału startowego do momentu przekroczenia lini startu minęło sporo czasu, a wszystko w marszu gdzie człowiek został porwany przez tłum i po prostu przepychany do przodu. Nie wyobrażam sobie przewrócić się w tych warunkach. Luźniej zrobiło się po kilkuset metrach od startu - na tyle że ludzie już się nie pchali, ale i tak przez 1-2km nie było nawet gdzie wyprzedzić. Zdecydowanie wolę biegi górskie na których jest mniej ludzi.


Jak już jesteśmy przy bieganiu to ostatnio stwierdziłam, że trochę się zafiksowałam na objętości biegowej. Przeczytałam przez ostatnie kilka lat mnóstwo książek o bieganiu, wszędzie jest podawana tygodniowa objętość, większość planów opiera się o kilometraż. Tylko w jednej książce znalazłam informację, że kilometry nie muszą być dobrym wyznacznikiem treningu, bo jeden biegacz zrobić spokojne 10km w 45 minut a drugi w 1h15. To jest aż pół godziny różnicy. Podobno czas jest bardziej wiarygodny. U Danielsa czasem podawany jest właśnie czas danej jednostki a nie ilość km. Przy biegach przełajowych wspomina, że nie ma sensu patrzeć na tempo biegu i kilometry a na czas bo można w pół godziny zrobić dużo większy wysiłek niż na asfalcie. Przy okazji wspomina też, że do przełajów treningi powiny byc w terenie, na gorkach a tylko biegi progowe w plaskim terenie. Nie ma sensu biegac po asfalcie i stadionie bo to zupełnie inne bieganie. Co do kilometrów i czasu - dobrym przykładem jest moje dzisiejsze bieganie gdzie zrobiłam "tylko" 10km. Na górkach zawsze wychodzi mniej km. Ja nawet w pewnym momencie starłam się unikać górek, żeby dobić do minimalnej objętości 30 km na tydzień. Muszę się skupić bardziej ma czasie a nie na km ale to jest ciężkie dla głowy. Żaden plan biegowy chyba nie zakłada biegania mniej niż 30km tygodniowo.

Z drugiej strony jak zaczynałam biegać to paradoksalnie biegałam szybciej. Ja wiem że byłam parę lat młodsza, ale chyba 7 lat lat nie powinno robić aż takiej różnicy, szczególnie że zwykle biegacze zaliczają progres a dopiero później z wiekiem jest regres. Jak zaczynałam biegać miałam za sobą kilka lat treningu siłowego i priorytet m.in. na tylek I dwójki. Nogi były mocne, wyprzedzałam ludzi na podbiegach. Za to brakowało techniki na zbiegach i tam traciłam. Na treningach spokojnie robiłam dystans 10-13km. Pamiętam jak pobiegłam trenigowo mocno dyche i wyszło 47:xx. Teraz w takim tempie nawet 5km nie zrobię Biegałam kiedy mogłam, maks 3x w tygodniu, a bywało że tylko 2. Nawet nie patrzyłam na tygodniową objętość. Płuca czasem nie nadążały, tętno bywało wysokie ale w nogach była moc. A teraz nie ma im więcej czytałam o znaczeniu spokojnych biegów i im więcej poświęcałam na te biegi czasu tym wolniej zaczęłam biegać. A mówili "biegaj wolno żeby biegać szybko "

I to chyba ma tyle niedzielnych rozkmin




Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-10-12 14:57:09
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 436 Napisanych postów 388 Wiek 44 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 6900
na sen polecam, mix ziolek - waleriana, melisa, passiflora

2 tabletki przed polozeniem sie do lozka

u mnie to najlepiej sie sprawdzilo, wciaz spie ponizej 5 godzin i ostatnio odstawilem bo chyba organizm sie przyzwyczail

melatonine probowalem w roznych dawkach i nie odczulem zadnej roznicy, a pozniej naczytalem sie, ze melatonina to hormon, a ludzie czesto o tym zapominaja i moze zaburzyc naturalna gospodarke
generalnie nie powinno sie jej brac czesciej niz raz na dwa tygodnie
problem ze snem mam od zawsze i nie probowalem melatoniny od lat, ale chyba wiecej szkody niz pozytku

10 lat temu jak nie moglem spac wogole przez ponad dwa tygodnie to kupilem sobie taka koldre medyczna obciazeniowa 15kg za ponad 1000zl, niby pomaga dzieciom z autyzmem i dobiera sie obciazenie pod siebie, ale ja osobiscie nie odczulem roznicy - nie wiem czy probowalas?

ziolka ->
https://allegro.pl/oferta/medica-herbs-waleriana-melisa-passiflora-sen-60k-17509551421 
1
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 23206 Napisanych postów 11644 Wiek 49 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 361871
O tym, że melatonina ułatwia zasypianie, ale może sprzyjać wybudzaniu było w Faftaqa wiele razy. Na problemy z wybudzaniem w nocy to tryptofan, kozłek lekarski i pewnie coś jeszcze, czego nie pamiętam.

A 7 lat to w sporcie robi kolosalną różnicę. W życiu zazwyczaj też.
3

Κατά τον δαίμονα εαυτού.
------
Mój dziennik: http://www.sfd.pl/DT__Ghorta_ghrrromi_fat-t1096396.html 

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 2874 Napisanych postów 5582 Wiek 39 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 82837
Viki, fajne rozkminy, takie życiowe
Odnośnie melatoniny to zawsze mam na stanie, ale używam kiedy muszę (w niedzielę, kiedy o 22 już muszę spać, a wstałem późno np o 8mej rano).
I faktycznie, zasypiam jak dzidzia, ale po 3 godzinach potrafię wstać wypoczęty i jest problem.

Odnośnie biegania Viki, ja stawiam ostatnio na jakość treningów. Też kiedyś dociągałem do 100 tygodniowo, do 70 czy tam innych, klepiąc bezsensowne kilometry.
Jak napisałaś (a właściwie Daniels), chcesz być mocna w przełajach - trenuj przełaje. I ma się całkiem inaczej sytuacja w biegach ulicznych z biegami górskimi. Dużo osób na płaskim (asfalcie) kieruje się tempem, natomiast w przełaju tętnem. Na zawodach, jak już pisałem kiedyś asfalt to bieg na czas, a w terenie na miejsce
U mnie zdecydowanym wyborem w kwestii siły biegowej jest ... trening siłowy. Stare, dobre przysiady, wykroki, bułgary, martwy. Po latach wróciłem do tych ciężkich treningów (po operacjach się bałem) i to poprawiło o niebo moje wyniki.

Odnośnie Twojej klaustrofobii to mi kiedyś na starcie telefon z ręki wypadł (do kieszonki nie trafiłem). Zostałem prawie staranowany, telefon rozwalony w pył, ale SIM odzyskałem na szczęście i fotki z telefonu mogłem zgrać

Miłego dnia
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Bóle kolan, brak chrząstki, jak sobie radzicie?

Następny temat

Powrót do siłowni po 15 latach

electro
Polecane artykuły