Jest liderem w tym dzialeSzacuny
13841
Napisanych postów
23364
Wiek
56 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
636623
Ech - to bieganie 5km+ to dla mnie magia jakaś.... Chciałabym, ale nie umiem. I to co pisałaś z sylwetką to prawda... Dołóż do pieca trochę kalorii, zima idzie powoli, trzeba się wzmocnić żeby nie łapać wszystkich infekcji.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
14687
Napisanych postów
21882
Wiek
43 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
620724
Tomasz zapraszam
Paatik dłuższe bieganie to tylko fajny teren. Męczy mnie bieganie po mieście, po parku, po asfalcie i na bieżni. Dzisiaj Starszy miał zajęcia, najpierw planowałam że w tym czasie pobiegam na bieżni na siłowni ale nie jestem w stanie się zmusić. Pomimo kiepskiej pogody (zimno i deszcz) poleciałam zwiedzać okolicę i znalazłam kilka fajnych ścieżek. Szybko zleciało, mogłabym biegać dłużej ale musiałam Starszego odebrać- zajęcia trwają "tylko" godzinę
Kcal dołożone, bo przestałam dokładnie liczyć. U mnie liczenie to zawsze podobny schemat posiłków i często monotonna miska. Nie kombinuje bo za dużo roboty z liczeniem każdego składnika w bardziej złożonych posiłkach. Jem to co pasuje to bilnasu.
Natomiast teraz zaczęłam jeść bardziej różnorodnie. Nie zastanawiam się czy wybrać plasterek sera żółtego czy jajko (podobne makro). Póki co fajnie sprawdzą mi się w pracy jak biorę całe pudło dodatków do chleba a do tego różnego rodzaju chleb, bułeczki itp. Robię pasty jajeczne i z twarogu, ostatnio zrobiłam pasztet z cukini i humus z suszonymi pomidorami. Wyszło mega. Nie martwię się że wpadnie za dużo tłuszczu, w końcu zima idzie Gdybym miała to wszystko ważyć i liczyć to wróciłabym znowu do schematu i prostych posiłków.
HT dość lekko choć obawiałam się, że tempo.utrudni ćwiczenie. Spokojnie można dokładać.
?si=en_PZ1yjqbroEJtm
Rdl przerwałam w trakcie, bo suwnic się zwolniła. Donkey kicks słabo, robiłam już po 8 powtórzeń a teraz ledwo 6.
Uginanie w wersji z tempem, dobrze wchodzi w nogi. Ostatnie ćwiczenia zrobione w domu bo brakło czasu na siłowni- mam tylko 55 minut bo tyle trwają zajęcia.
Wtorek
Bieganie w terenie. Jak wspomniałam na początku odkrywałam nowy teren, więc szybko zleciało. Jest opcja że jakoś przetrwam zimę- Starszy ma zajęcia 15-16 a o tej porze jeszcze da się jeszcze choć na chwilę po ścieżkach polatać. Zostałby mi tylko jeden trening w tygodniu wieczorem po ciemku.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
14687
Napisanych postów
21882
Wiek
43 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
620724
Środa
Siłowy
WL z zatrzymaniem okazało się za ciężkie w tym ćwiczeniu póki co nie ma sznas na zabawy tempem.
A to ćwiczenie zabiło mi plecy
?si=r7Fcm2UqnPFeZChg
Czwartek
Dnt
Powinno być bieganie, ale zasypiam na stojąco.
Organizacyjnie jestem w stanie trenować 6x w tygodniu (3x bieganie, 3x silowy) - oznacza to, że tak sobie wyszystko poukładałam że mam czas na te treningi. Niestety nie mam siły. 6-7h snu to zdecydować za mało żeby się porządnie zregenerować. Jestem w stanie trzymać się planu od poniedziałku do środy, a później jest coraz gorzej bo najchętniej tylko bym spała. Obawiam się, że nie dam rady robić tylu treningów w tygodniu Tylko nie bardzo wiem z czego zrezygnować. Zastanawiam się też jak znajomi z drużyny dają radę trenować 6-7x w tygodniu, w tym ciężkie treningi do Hyroxa.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
23223
Napisanych postów
11658
Wiek
49 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
362020
Tu jest tyle zmiennych wpływających na czas możliwy do przepalenia na treningi.
Dzieci - nie masz, albo masz wsparcie w rodzinie, ew. starsze i samoogarniajace się - masz dodatkowy czas. Praca - lżejsza, siedząca - często mniejsze zmęczenie. Plus przy zdalnej brak dojazdów - znów masz czas. Kuchnia - jak zamówisz katering zamiast gotować - masz czas. Jak masz basen i siłkę 100 metrów od domu - nie tracisz czasu na dojazdy. Jak masz wolny dzień, to się regenerujesz, a nie kopiesz grządki na działce przez 8 godzin. Itd, itp.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
14687
Napisanych postów
21882
Wiek
43 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
620724
Muzzyman, Ghorta bardziej mi chodziło o ewentualne zmęczenie a nie czas. Ja ten czas mam. Tak sobie wszystko poukładałam że spokojnie mogę trenować codziennie. Ale nie mam siły. I zastanawiam się czy inni nie są zmęczeni, nie odczuwają braku snu, lepiej się regenerują? A jeśli regeneracja jest lepsza to co na to wpływa?
Dzisiaj powinnam pobiegać, ale nadal jestem niewyspana i chyba odpuszczę bo jutro zawody.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
23223
Napisanych postów
11658
Wiek
49 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
362020
Oglądałam ostatnio webinar Tadeusza Sowińskiego i Alicji Pyszki-Bazan o przygotowaniach do potrójnego iron-mana. I tam kilka razy padło, że podstawą regeneracji jest sen. Potem dieta. A reszta to raczej dodatki. A Ty jednak masz niedobór snu, z tego co piszesz.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
5550
Napisanych postów
8372
Wiek
44 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
43890
Viki
Muzzyman, Ghorta bardziej mi chodziło o ewentualne zmęczenie a nie czas. Ja ten czas mam. Tak sobie wszystko poukładałam że spokojnie mogę trenować codziennie. Ale nie mam siły. I zastanawiam się czy inni nie są zmęczeni, nie odczuwają braku snu, lepiej się regenerują? A jeśli regeneracja jest lepsza to co na to wpływa?
Dzisiaj powinnam pobiegać, ale nadal jestem niewyspana i chyba odpuszczę bo jutro zawody.
Wieku nie oszukasz, niestety nie masz już 20 lat gdzie mogłaś nie spać i trenować ostro , nie będziesz się wysypiac to długo nie pociagniesz bo organizm będzie zajechany , suplementacja oszukasz organizm ale na chwilę . Na dobry długi sen polecam glicynę ale dawki od 5 gram dziennie do 10 gram naprawdę robi cuda a i siła i wytrzymałość idzie też
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
14687
Napisanych postów
21882
Wiek
43 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
620724
Goldberg koleżanki z drużyny to ta sama kategoria wiekowa K40-44. I one robią ciężkie treningi do Hyroxa 2x w tygodniu, siłowy 2x w tygodniu a reszta to bieganie 2-3x w tygodniu. Kolega który zrobił mega progres biegowy i progres w Hyroxie jest M45-49. Kiedyś z nim rozmawiałam, trenuje nawet 2x dziennie, wstaje rano przed pracą żeby np. biegać, śpi czasem po 5h i daje radę.
Ghorta przed zmianą pracy miałam ten komfort że mogłam spać 7,5-8h. I to wystarczało przy codziennych treningach. Teraz niestety to jest 6-7h i czuje różnice, szczególnie po mocniejszym treningu. W weekend zwykle budzę się 30-40 minut później niż w tygodniu i to wystarcza do lepszego samopoczucia.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
5550
Napisanych postów
8372
Wiek
44 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
43890
To masz odpowiedz że tobie brakuje snu do lepszej regeneracji , co do kolegi napisałaś że czasem śpi po 5 godz ale może zazwyczaj śpi dłużej i to mu wystarcza żeby organizm się regenerował , każdemu się czasem zdarza że śpi krócej ale to nie trwa non stop .