Super fotki. Ale to na pewno zawody były? Sama z sobą się ścigasz:)
...
Rion te pierwsze dwa tygodnie września zawsze są ciężkie. Jutro mam zebranie w przedszkolu, w środę zajęcia Młodej, przed zajeicami muszę zawieźć Starszego na urodziny do kolegi a po zajęciach odebrać, w czwartek mam spotkanie z panią w szkole. Kolejny tydzień mam nadzoeje ze będzie luźniejszy.
Ghorta poszło już na profilowe na fb
Paatik akurat na pierwszym zdjęciu widać z tyłu odblaskową koszulkę. W każdym razie czołówką za bardzo uciekła żeby gonić, a przed tymi z tyłu starałam się uciekać
Dzisiaj treningi na siłowni. Mam obawy co do mojego idealnego planu- Młoda na każdych zajęciach jest niegrzeczna i nie słucha pani, obawiam się że jak nie zmieni zachowania to ją wypiszą bo rozwala całą grupę. A wtedy nie będę miała jak ćwiczyć na silowni
Wykończy mnie to dziecko...
Testuje teraz podział treningowy na górę i dół, bo fbw 3x w tygodniu nie dam rady robić, nogi nie nadążają z regeneracją i ciężko jest w pracy.
Dawno nie robiłam serii łączonych, zabiłam dzisiaj moje plecy
Mam mega zakwasy, wszystko mnie boli. Przyda się taki nowy bodziec.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-09-08 21:00:17
Ghorta poszło już na profilowe na fb
Paatik akurat na pierwszym zdjęciu widać z tyłu odblaskową koszulkę. W każdym razie czołówką za bardzo uciekła żeby gonić, a przed tymi z tyłu starałam się uciekać
Dzisiaj treningi na siłowni. Mam obawy co do mojego idealnego planu- Młoda na każdych zajęciach jest niegrzeczna i nie słucha pani, obawiam się że jak nie zmieni zachowania to ją wypiszą bo rozwala całą grupę. A wtedy nie będę miała jak ćwiczyć na silowni
Wykończy mnie to dziecko...
Testuje teraz podział treningowy na górę i dół, bo fbw 3x w tygodniu nie dam rady robić, nogi nie nadążają z regeneracją i ciężko jest w pracy.
Dawno nie robiłam serii łączonych, zabiłam dzisiaj moje plecy
Mam mega zakwasy, wszystko mnie boli. Przyda się taki nowy bodziec.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-09-08 21:00:17
1
...
No wrzesień taki jest niestety, sam jeszcze solidnego treningu we wrześniu nie zrobiłem bo albo na szybkiego, albo w ogóle nie idę bo nie zdążę, no chyba, że kopanie na działce można uznać za trening 

...
rion10chyba, że kopanie na działce można uznać za trening![]()
Tylko wtedy, jak kopiesz "od tego słupa do 12 w południe".

Κατά τον δαίμονα εαυτού.
------
Mój dziennik: http://www.sfd.pl/DT__Ghorta_ghrrromi_fat-t1096396.html
...
Robota na działce bywa ciężka jak trening.
Ten tydzień był naprawdę ciężki.
We wtorek zebranie więc nie zdążyłam pobiegać.
W środę zajęcia Młodej, więc w tym czasie trening na siłowni. Tym razem nogi.
Zrobiłam uginanie w wersji polecanej przez naszego forumowego Nighta - rzeźnia
Miałam problem żeby przejść z jedno końca sali na drugi a schodu to była rzeźnia.
Czwartek
Zaległy trening biegowy z wtorku. Jakoś ciężko się biegało, tempo słabe. Było 4x800m. Wieczorem po ciemku, więc w parku. Psy a raczej ich nieodpowiedzialni właściciele doprowadzali mnie do szału. Nienawidzę biegać po ciemku bo wtedy zostaje tylko trening po osiedlu lub w parku. Przez to ciężko mi się zmobilizować do treningu wieczorem. Nie wiem jak przetrwam zime.
Piątek
W planie bieganie. Niestety jak wróciłam z pracy ogarnęła mnie taka senność, że większość popołudnia leżałam a po 20 poszłam spać.
Sobota
Rano pojechaliśmy na Festiwal Nietoperzy, gdzie byliśmy zapisani na grę terenową. Po powrocie miałam w planach zaległy wczorajszy trening.
Zrobiliśmy ok. 6km głównie w Dolinie Będkowskiej. Zwiedziliśmy Jaskinię Nietoperzową. Było mnóstwo fajnych atrakcji. W grze terenowej zajęliśmy 3 miejsce. Wróciliśmy do domu po 19, oczywiście zaczęło się ściemniać więc nie byłam w stanie zrobić treningu. Jutro w planach dość długi i ciężki trening. W tym tygodniu tylko dwa treningi biegowe, słabo
w przyszłym tygodniu nie ma już żadnych zebrań więc mam nadzieję że uda zrealizować plan. Jedynie z bieganiem we wtorek może być ciężko bo muszę Młodego zawieźć na zajęcia i odebrać po. Być może będzie opcja żeby chodził na zajęcia od razu po szkole, wtedy ja prosto po pracy będę jechać na siłkę I biegać na bieżni w trakcie jego zajęć. Ale to najpierw trzeba ustalić z prowadząca bo wcześniejsza godzina to starsza grupa wiekowa.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-09-13 20:18:37
Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-09-13 20:31:14
Ten tydzień był naprawdę ciężki.
We wtorek zebranie więc nie zdążyłam pobiegać.
W środę zajęcia Młodej, więc w tym czasie trening na siłowni. Tym razem nogi.
Zrobiłam uginanie w wersji polecanej przez naszego forumowego Nighta - rzeźnia
Miałam problem żeby przejść z jedno końca sali na drugi a schodu to była rzeźnia.
Czwartek
Zaległy trening biegowy z wtorku. Jakoś ciężko się biegało, tempo słabe. Było 4x800m. Wieczorem po ciemku, więc w parku. Psy a raczej ich nieodpowiedzialni właściciele doprowadzali mnie do szału. Nienawidzę biegać po ciemku bo wtedy zostaje tylko trening po osiedlu lub w parku. Przez to ciężko mi się zmobilizować do treningu wieczorem. Nie wiem jak przetrwam zime.
Piątek
W planie bieganie. Niestety jak wróciłam z pracy ogarnęła mnie taka senność, że większość popołudnia leżałam a po 20 poszłam spać.
Sobota
Rano pojechaliśmy na Festiwal Nietoperzy, gdzie byliśmy zapisani na grę terenową. Po powrocie miałam w planach zaległy wczorajszy trening.
Zrobiliśmy ok. 6km głównie w Dolinie Będkowskiej. Zwiedziliśmy Jaskinię Nietoperzową. Było mnóstwo fajnych atrakcji. W grze terenowej zajęliśmy 3 miejsce. Wróciliśmy do domu po 19, oczywiście zaczęło się ściemniać więc nie byłam w stanie zrobić treningu. Jutro w planach dość długi i ciężki trening. W tym tygodniu tylko dwa treningi biegowe, słabo
w przyszłym tygodniu nie ma już żadnych zebrań więc mam nadzieję że uda zrealizować plan. Jedynie z bieganiem we wtorek może być ciężko bo muszę Młodego zawieźć na zajęcia i odebrać po. Być może będzie opcja żeby chodził na zajęcia od razu po szkole, wtedy ja prosto po pracy będę jechać na siłkę I biegać na bieżni w trakcie jego zajęć. Ale to najpierw trzeba ustalić z prowadząca bo wcześniejsza godzina to starsza grupa wiekowa.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-09-13 20:18:37
Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-09-13 20:31:14
6
...
Niedziela
W planie długie bieganie w formie treningu 10x1km. Ustaliłam z trenerem że nie muszę robić tego na stadnionie (bo umarłabym z nudów) I mogę w terenie. Zawsze jakoś szybciej czas leci w terenie.
Niestety od rana lało bez przerwy. Przez 3h próbowałam się zebrać i nie wyszłam
Miałam też dylemat. Stadion z jednej strony nudny, ale plus taki że bez błota. Jednak miałam obawy czy psychicznie dam radę. Odcinki 400m to jeszcze można wytrzymać, 800m trochę nudzą bo to dwa kółka, ale 10 razy robić po 2,5 okrążenia to jak chomik w kołowrotku
Z drugiej strony miałam obawy, że w terenie będzie duże błoto i nie dam rady utrzymać mocnego tempa i odpowiedniego tempa.
Na szczęście po południu przestało padać więc poleciałam w teren. Pierwsze 4km głównie po płaskim, tempo wg założeń. Kolejny kilometr to podbieg w lesie I tu już płacz i zgrzytanie zębów. Nogi mnie bolały, tempo żółwia - totalny dramat. Czarno widzę gpk w lasku. Pod koniec nawet na zbiegach ciężko było trzymać takie tempo, żeby tętno nie spadało. Trening zleciał bardzo szybko, nawet nie wiem kiedy zrobiłam te 16km. Ogólnie fajny trening. Głowa nadal odrzuca pomysły spokojnych biegów powyżej 12km, ale w takiej formie jak dzisiaj albo jako zabawa biegowa spokojnie mogę robić 15km+
No i w góry mnie znowu ciągnie. Pobiegłabym jakieś 20-30km tylko czasu na przygotowanie brak

W planie długie bieganie w formie treningu 10x1km. Ustaliłam z trenerem że nie muszę robić tego na stadnionie (bo umarłabym z nudów) I mogę w terenie. Zawsze jakoś szybciej czas leci w terenie.
Niestety od rana lało bez przerwy. Przez 3h próbowałam się zebrać i nie wyszłam
Miałam też dylemat. Stadion z jednej strony nudny, ale plus taki że bez błota. Jednak miałam obawy czy psychicznie dam radę. Odcinki 400m to jeszcze można wytrzymać, 800m trochę nudzą bo to dwa kółka, ale 10 razy robić po 2,5 okrążenia to jak chomik w kołowrotku
Z drugiej strony miałam obawy, że w terenie będzie duże błoto i nie dam rady utrzymać mocnego tempa i odpowiedniego tempa.
Na szczęście po południu przestało padać więc poleciałam w teren. Pierwsze 4km głównie po płaskim, tempo wg założeń. Kolejny kilometr to podbieg w lesie I tu już płacz i zgrzytanie zębów. Nogi mnie bolały, tempo żółwia - totalny dramat. Czarno widzę gpk w lasku. Pod koniec nawet na zbiegach ciężko było trzymać takie tempo, żeby tętno nie spadało. Trening zleciał bardzo szybko, nawet nie wiem kiedy zrobiłam te 16km. Ogólnie fajny trening. Głowa nadal odrzuca pomysły spokojnych biegów powyżej 12km, ale w takiej formie jak dzisiaj albo jako zabawa biegowa spokojnie mogę robić 15km+
No i w góry mnie znowu ciągnie. Pobiegłabym jakieś 20-30km tylko czasu na przygotowanie brak

4
...
Poniedziałek
Siłownia
W WL poszło gorzej niż ostatnio. Pewnie ten spadek sił dlatego, że wieczorem dopadł mnie ból gardła, katar i ogólnie kiepskie samopoczucie.
Trochę pozmieniałam ćwiczenia, ale ogólnie podobny trening jak tydzień temu. Była okazja żeby dorzucić ćwiczenie na linie i zabawę na chwytach.
?si=VOBfSb6RqWdsyKQd
?si=VL5HiIisAdEJJcK0
Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-09-16 17:12:43
Siłownia
W WL poszło gorzej niż ostatnio. Pewnie ten spadek sił dlatego, że wieczorem dopadł mnie ból gardła, katar i ogólnie kiepskie samopoczucie.
Trochę pozmieniałam ćwiczenia, ale ogólnie podobny trening jak tydzień temu. Była okazja żeby dorzucić ćwiczenie na linie i zabawę na chwytach.
?si=VOBfSb6RqWdsyKQd
?si=VL5HiIisAdEJJcK0
Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-09-16 17:12:43
7
...
Wtorek
Nadal ból gardła i lekki katar. W planie było 4x800m ale zupełnie nie miałam czasu na taki trening, nie chciałam też biegać zbyt mocno ze względu na gorsze samopoczucie. Zrobiłam bieg spokojny w terenie. Pierwsza połowa spokojnie, druga połowa szybciej, bo czasu miałam mało.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-09-17 17:24:03
Środa
Wg planu trening siłowy, tym razem nogi. Niestety nadal źle się czuje, cały czas jakieś osłabienie więc odpuściłam. W sobotę planuje wycieczkę rowerową albo góry i mam nadzieję że mi przejdzie.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-09-17 17:26:58
Nadal ból gardła i lekki katar. W planie było 4x800m ale zupełnie nie miałam czasu na taki trening, nie chciałam też biegać zbyt mocno ze względu na gorsze samopoczucie. Zrobiłam bieg spokojny w terenie. Pierwsza połowa spokojnie, druga połowa szybciej, bo czasu miałam mało.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-09-17 17:24:03
Środa
Wg planu trening siłowy, tym razem nogi. Niestety nadal źle się czuje, cały czas jakieś osłabienie więc odpuściłam. W sobotę planuje wycieczkę rowerową albo góry i mam nadzieję że mi przejdzie.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-09-17 17:26:58
5
...
Witam,
moc i intensywność treningu dają znaki,wydaje się że organizm domaga się odpoczynku.
Poczytaj o suplementacji_ vitC_vit_D_cynk_selen_magnez.
Do ustalenia metabolitu vit _D potrzebne badanie z krwi warto zrobić.
Mnie pomogło i całej rodzinie też w czasach zarazy.
Ale należy zaznajomić się z tematem, nic na "pałe"
Pozdrawiam
moc i intensywność treningu dają znaki,wydaje się że organizm domaga się odpoczynku.
Poczytaj o suplementacji_ vitC_vit_D_cynk_selen_magnez.
Do ustalenia metabolitu vit _D potrzebne badanie z krwi warto zrobić.
Mnie pomogło i całej rodzinie też w czasach zarazy.
Ale należy zaznajomić się z tematem, nic na "pałe"
Pozdrawiam
1
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Poprzedni temat
Bóle kolan, brak chrząstki, jak sobie radzicie?
- 1
- 2
- ...
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- ...
- 88
Następny temat