Cześć wszystkim,
Piszę, bo może ktoś będzie miał podobną historię albo po prostu rzuci chłodnym okiem na mój plan i postępy.
Jeszcze kilka miesięcy temu byłem w totalnym dołku – miałem epizod depresyjny, nic nie jadłem, żyłem w stresie i chaosie. Waga spadła do 58 kg, a jak zmierzyłem udo i zobaczyłem 40 cm, to się załamałem jeszcze bardziej.
Mam dwójkę dzieci, pracuję fizycznie – od 5 do 16 nie ma mnie w domu, wracam padnięty. Ale w końcu się przełamałem i od 4 miesięcy lecę trening FBW 3x w tygodniu.
Trenuję mądrze, nie na wariata. Skupiłem się na podstawach, regeneracji, jedzeniu i trzymaniu systematyczności.
Efekty?
• Waga leci w górę (na dzień dzisiejszy 64+ kg),
• Udo z 40 cm do prawie 55 cm,
• Klatka zaczyna wreszcie nabierać objętości,
• Triceps i plecy też ruszyły – widzę i czuję siłę,
• Jem regularnie, suplementuję się (białko, kreatyna, magnez, wit. D3).
Wrzucam mój plan treningowy i fotki progresu – będę mega wdzięczny za każdą konstruktywną opinię. Zależy mi na tym, żeby nie zmarnować tego, co już wypracowałem.
Dzięki każdemu, kto zajrzy, pomoże lub po prostu zostawi motywujące słowo.
Pozdro!

Piszę, bo może ktoś będzie miał podobną historię albo po prostu rzuci chłodnym okiem na mój plan i postępy.
Jeszcze kilka miesięcy temu byłem w totalnym dołku – miałem epizod depresyjny, nic nie jadłem, żyłem w stresie i chaosie. Waga spadła do 58 kg, a jak zmierzyłem udo i zobaczyłem 40 cm, to się załamałem jeszcze bardziej.
Mam dwójkę dzieci, pracuję fizycznie – od 5 do 16 nie ma mnie w domu, wracam padnięty. Ale w końcu się przełamałem i od 4 miesięcy lecę trening FBW 3x w tygodniu.
Trenuję mądrze, nie na wariata. Skupiłem się na podstawach, regeneracji, jedzeniu i trzymaniu systematyczności.
Efekty?
• Waga leci w górę (na dzień dzisiejszy 64+ kg),
• Udo z 40 cm do prawie 55 cm,
• Klatka zaczyna wreszcie nabierać objętości,
• Triceps i plecy też ruszyły – widzę i czuję siłę,
• Jem regularnie, suplementuję się (białko, kreatyna, magnez, wit. D3).
Wrzucam mój plan treningowy i fotki progresu – będę mega wdzięczny za każdą konstruktywną opinię. Zależy mi na tym, żeby nie zmarnować tego, co już wypracowałem.
Dzięki każdemu, kto zajrzy, pomoże lub po prostu zostawi motywujące słowo.
Pozdro!


Krzysztof Piekarz