Witam wszystkich,jestem nowy na forum mam nadzieję że to dobry dział. Forum przeglądam od dłuższego czasu ale w końcu muszę się poradzić bardziej doświadczonych kolegów. Siłownia od +/- 2 lat pojawiła się w tym czasie w ubiegłym roku przerwa ok. 3 miesiące ze względu na pracę. W kwietniu tego roku przy wadze 92 kg postanowiłem zacząć trzymać dietę i redukować. Wcześniej wieczna masa, jedzenie bez liczenia kalorii i co tu dużo mówić zalałem się za bardzo więc stąd decyzja o redukcji i przygotowaniu się na powolną czystą masę. Moje obliczone zero kaloryczne na tamten moment to 3200 kcal. Pierwsze cięcie na 2700. Obecnie 2200 kcal, 3 treningi tygodniowo FBW, wcześniej 5 treningów push/pull/legs ale ze względu na zmianę powiedzmy w dużym uproszczeniu charakterystyki pracy musiałem zmniejszyć ilość treningów bo nie dawałem rady - wstaje o 5 rano wracam do domu o 18:30. Pracuje w terenie więc ruchu sporo - zawsze ponad 10 k kroków nieraz pod 15 tysięcy. Obecnie 2200 kcal, waga około 81 kg. Dieta 2-2.5g białka, węgle 50% reszta tłuszcze. Kardio nie robiłem praktycznie do ubiegłego tygodnia - w dni wolne od pracy wlatuje cardio 30 minut. Waga leciała, dużo ruchu w pracy, nieraz jakieś rowerki. Co do odżywiania zjadłam w ciągu dnia czyli do momentu jak wrócę do domu około 1200 kcal żeby zostawić sobie resztę na posiłek po i przed treningu. Spadków siłowych nie zanotowałem zbyt dużych także to mnie nie martwi. Natomiast odczuwam duży głód i coraz większy dyskomfort, momentami nawet problemy z koncentracją. Zakładałem sobie 3 miesiące redukcji czyli do końca czerwca i celowałem w wagę ok 80 kg myślałem że tyle wystarczy żeby dociąć. Pytanie jak oceniacie sylwetkę zamieszczę zdjęcie, redukować dalej? Wchodzić na masę? Wejść na zero na dwa tygodnie? Co myślicie?


Krzysztof Piekarz




Raczej nigdzie nie powinno się Tobie spieszyć, chyba że np. za 2 miesiące masz zaplanowany urlop i chciałbyś zmieścić do tego czasu kolejny cykl treningowy. W takiej sytuacji, jak najbardziej można już zaczynać i skrócić okres strategicznego roztrenowania. Szczególnie, że w pierwszym tygodniu po tym okresie warto uważać na treningu, aby od razu nie wracać do pełni swoich możliwości. Początek i koniec cyklu treningowego z reguły jest najczęstszym czasem łapania kontuzji.