Cześć, czy mógłbym prosić o ocenę mojej sylwetki po 5 miesiącach ćwiczeń? Szczerze to zadaję to pytanie, gdyż nie jestem zadowolony z efektów, ale może zbyt negatywnie się oceniam, dlatego pytam.
Regularne treningi zacząłem od początku stycznia, zdjęcia oznaczone numerem jeden są z 23.01, zdjęcia numer dwa są z 04.06, czyli różnica to ponad 4 miesiące. Ćwiczę fbw, 3x w tygodniu, które okazało się za lekkie, według trenera, który zobaczył mój plan, więc zwiększyłem intensywność planu jakieś 2 miesiące temu. Nie opuściłem żadnego treningu, do ćwiczeń się przykładam, robię powoli itd.
Jedyne co kuleje (i zdaje sobie z tego sprawę) to dieta. Otóż nie liczę kalorii ani makro - nie wiem czy jestem bardziej na redukcji, czy może rekompozycja, czy masa. Myślę że kręcę się w okolicach zera kalorycznego.
Po prostu się nie obżeram, jem rzadko jakieś śmieciowe żarcie, a nie mam zamiaru chodzić na grille do znajomych z wagą kuchenną.
Chce po prostu lepiej wyglądać, a nie jechać na Sopot.
Czy mógłbym prosić o opinię, tak abym mógł się określić czy jest sens to kontynuować z takimi efektami, czy lepiej sobie odpuścić?

Regularne treningi zacząłem od początku stycznia, zdjęcia oznaczone numerem jeden są z 23.01, zdjęcia numer dwa są z 04.06, czyli różnica to ponad 4 miesiące. Ćwiczę fbw, 3x w tygodniu, które okazało się za lekkie, według trenera, który zobaczył mój plan, więc zwiększyłem intensywność planu jakieś 2 miesiące temu. Nie opuściłem żadnego treningu, do ćwiczeń się przykładam, robię powoli itd.
Jedyne co kuleje (i zdaje sobie z tego sprawę) to dieta. Otóż nie liczę kalorii ani makro - nie wiem czy jestem bardziej na redukcji, czy może rekompozycja, czy masa. Myślę że kręcę się w okolicach zera kalorycznego.
Po prostu się nie obżeram, jem rzadko jakieś śmieciowe żarcie, a nie mam zamiaru chodzić na grille do znajomych z wagą kuchenną.
Chce po prostu lepiej wyglądać, a nie jechać na Sopot.
Czy mógłbym prosić o opinię, tak abym mógł się określić czy jest sens to kontynuować z takimi efektami, czy lepiej sobie odpuścić?



Krzysztof Piekarz