Czołem,
Nowy tydzień zaczęłam od TGU, niestety będę musiała na trochę odpuścić bo prawy bark dokucza przy obu rękach, z kettlem w prawej zmiana położenia obręczy względem kuli a z kettlem w lewej najgorzej przy wejściu z łokcia na dłoń.
Skończyłam więc na trójce na 26kg, będę sprawdzać co jakiś czas na mniejszych ciężarach, niestety nawet na jedną rękę nie będę mogła podziałać. Zobaczymy jeszcze tydzień, jak nie ruszy to zostanie kierunek fizjo.
O dziwo snatche kettlem bez problemu, wjechało więc
tempo, osiem rund po 45 powtórzeń w 1:30 i 45s przerwy. Trening zostawił mały krwiak na prawej dłoni ale i tak jestem pod wrażeniem że przy tylu powtórzeniach nie zrywam dłoni.
Pozdro