Nadinka sądzę że bardzo dobrze Ciebie rozumie ,bo ta bezsilność i niemoc w poradzeniu sobie w danej sytuacji jest straszna ,lecz chyba jeszcze gorsze jest zamknąć się na wszystko
Mój wypadek w styczniu 1998r zerwanie dołu stopy zmiażdzenie itd -- zamknął przede mną wszystko ,no prawie wszystko zostawił w głowie myśl że dla rodziny żony i 3-ech chłopaków najmłodszy połtora roku muszę być silny ,3-rzy miesiące w szpitalu i w głowie że już nic nie będzie jak dawniej
Mój sport pożegnał mnie bezpowrotnie ,nie mogłem już nawet marzyć o powrocie do piłki ręcznej ,siatkowej ,jak ja lubiałem skakać w zwyż ,umiałem robić to flopem i często młodych ludzi zaskakiwałem a i zdarzało mi się pobiegać
Siłownia to była ostatnia aktywność jaką chciałbym robić będąc zdrowym a jednak po wypadku chodząc o kulach już półtora roku co miałem robić ??? a i w skrucie o rowerowaniu
w 2014r kupiłem rower ,to było straszne do amputacji 15 lat miałem cały czas stopę w zapaleniach bardzo silnych ,został mocno uszkodzony krwiobieg ,nogi moje były jak z waty zagrożenie amputacją drugiej nogi a ja kręciłem po prostej drodze 200-300m i spadałem z roweru z bólem i przez kilka minut aż wyłem zanim to się uspokoiło ,zobacz moje dzienniki 2016rok jka kręciłem do Bolkowa 18km jechałem chyba ze 3h z 12-15 odpoczynkami ale kręciłem bo widziałem i czułem że to jest właśnie to ,a w dniu dzisiejszym mimo że dużo osób uważa że rower elektryczny sam jedzie to ja powiem że to szczęście dla mnie które wspomaga mnie w bardzo trudnych sytuacjach a i te trasy po ponad 100km
Reasumując -- Nadinka sportowo życiowo straciłem bardzo dużo ---lecz z perspektywy czasu zyskałem jeszcze więcej --- jako człowiek stałem się bardziej wrazliwy ,tolerancyjny --jako człowiek aktywny trenuję moje najsłabsze ogniwa

bo to najtrudniej ,a moje trasy ponad 100km to są jak dla zdrowego ze 300km
A i rodzinnie nie poddałem się najpier z kulami ,póżniej już nawet bez nogi od 2002r do końca 2015r jeżdziłem po całej Polsce i wykonywałem prace brukarskie z granitu ,rynki ,parkingi ,ulice place ,posesje
1998 rok -- świat się zawali ,lecz jednocześnie otworzył się na inne możliwości tylko potrzeba je dostrzec i wykorzystać --- z perspektywy lat sądzę że ja skorzystałem na tej zmianie
Nadinka głowa do góry ,nie roztrząsaj a poszukaj siebie

