Po dwóch tygodniach na 2800kcal waga stała w miejscu, obwody bez zmian. Trening siłowy 3x w tygodniu, bieganie także 3x w tygodniu, jak wcześniej. Obciąłem więc dziś do 2650kcal. Mam nadzieję, że ruszy.
Mam pytanie odnośnie ściągania drążka do klaty, który mam w planie: stosując obciążenie którym mogę zrobić ok. 8 powtórzeń podnosi mnie w górę kiedy zaczynam ściągać drążek z góry. Nigdy nie spotkałem się jeszcze z taką sytuacją, widocznie mniejsza masa ciała robi swoje. Czy mam w taki sposób wykonywać to ćwiczenie, czy zejść z ciężarem do momentu aż nie będzie mnie unosić, a wykonywać ćwiczenie np. wolniej czy w zakresie powtórzeń do 10?
Zastanawiam się czy nie dodać po siłowni jakichś treningów ze skakanką, pewnie z 10min. żeby jeszcze trochę pogłębić deficyt bez cięcia kcal. Czy to dobry pomysł?
Mam pytanie odnośnie ściągania drążka do klaty, który mam w planie: stosując obciążenie którym mogę zrobić ok. 8 powtórzeń podnosi mnie w górę kiedy zaczynam ściągać drążek z góry. Nigdy nie spotkałem się jeszcze z taką sytuacją, widocznie mniejsza masa ciała robi swoje. Czy mam w taki sposób wykonywać to ćwiczenie, czy zejść z ciężarem do momentu aż nie będzie mnie unosić, a wykonywać ćwiczenie np. wolniej czy w zakresie powtórzeń do 10?
Zastanawiam się czy nie dodać po siłowni jakichś treningów ze skakanką, pewnie z 10min. żeby jeszcze trochę pogłębić deficyt bez cięcia kcal. Czy to dobry pomysł?