Od 14 września zacząłem ćwiczyć. Do dziś zmieniałem już plan kilka razy. Obecnie wygląda on następująco: 1 góra, 2 wolne, 3 bieg, 4 wolne, 5 góra i od nowa. Dziś przyszedł czas na ćwiczenie górnej części ciała, ale ledwie dałem radę raz na klatę podnieść 30kg + ciężar sztangi. Taki mój poziom. 2 raz też ledwie, a za 3 musiałem ściągać z siebie sztangę. Z podciąganiem podobnie, hantli nawet nie próbowałem i dałem sobie spokój na dziś. Ogólnie ostatnio czuję się słabo, niewyspany i głodny, ale ćwiczę, bo muszę. Chociaż i z jedzeniem też jakby głodny, ale mi nie wchodzi. Zastanawiam się czy ostatnio nie za bardzo się przyłożyłem, czy co. Innego wytłumaczenia raczej nie widzę. Ostatnie ćwiczenia górnej części ciała wykonałem w ubiegłą niedzielę 11.10.2020. Klata, drążek, hantle. Zbyt dużo filozofii tutaj nie ma, bo to są proste rzeczy. Wyprost hantli do przodu i na boki, podnoszenie w oparciu o ławkę, podnoszenie zwykłe i do góry.
Jeśli miałby być spis jak to wyglądało z ostatnich ćwiczeń:
15 na klatę, czyli mój maks
Podciąganie do oporu
Wyprost w przód 10, na boki 10
Podnoszeni po 20 w tym do góry 10
Hantle, a właściwie 1 z obciążeniem 5kg + ciężar hantla
Jakoś tak. Jako takiego planu nie mam więc się go nie trzymam, robię tyle ile mam siły, ale to raczej nie jest zbyt optymalne i sam fakt, że ciągle męczę te same partie też nie.
Tak to wygląda, niby trochę rutynowo, w domu robię wszystko swoim sprzętem. Wcześniej starałem się jakoś to rozbudować, ale pompki nie dla mnie, bo klata sucha i muszę właśnie te strefy rozbudować, żeby mieć większe pole do manewru. Przez ten miesiąc już widzę poprawę, ale to jest kropla w morzu. Wydaje mi się, że niepotrzebnie tak szybko zwiększyłem ciężar na klacie, zaczynałem z 20kg, potem dałem 5kg i za chwilę już 30kg.
Wszelkie posty mile widziane. I jeszcze taka informacje, 32 lat, 181 wzrostu i 75 kg wagi.
Czytaj więcej na https://www.sfd.pl/Temat/DodajNowyTemat?id=114
Zmieniony przez - Problem w dniu 2020-10-15 17:33:08
Zmieniony przez - Problem w dniu 2020-10-15 17:35:02
Jeśli miałby być spis jak to wyglądało z ostatnich ćwiczeń:
15 na klatę, czyli mój maks
Podciąganie do oporu
Wyprost w przód 10, na boki 10
Podnoszeni po 20 w tym do góry 10
Hantle, a właściwie 1 z obciążeniem 5kg + ciężar hantla
Jakoś tak. Jako takiego planu nie mam więc się go nie trzymam, robię tyle ile mam siły, ale to raczej nie jest zbyt optymalne i sam fakt, że ciągle męczę te same partie też nie.
Tak to wygląda, niby trochę rutynowo, w domu robię wszystko swoim sprzętem. Wcześniej starałem się jakoś to rozbudować, ale pompki nie dla mnie, bo klata sucha i muszę właśnie te strefy rozbudować, żeby mieć większe pole do manewru. Przez ten miesiąc już widzę poprawę, ale to jest kropla w morzu. Wydaje mi się, że niepotrzebnie tak szybko zwiększyłem ciężar na klacie, zaczynałem z 20kg, potem dałem 5kg i za chwilę już 30kg.
Wszelkie posty mile widziane. I jeszcze taka informacje, 32 lat, 181 wzrostu i 75 kg wagi.
Czytaj więcej na https://www.sfd.pl/Temat/DodajNowyTemat?id=114
Zmieniony przez - Problem w dniu 2020-10-15 17:33:08
Zmieniony przez - Problem w dniu 2020-10-15 17:35:02
Krzysztof Piekarz