kabo9Cięcie do kości to proszenie się o problemy!A dla mnie natomiast lepszy jest konkret. Przy masie waga rośnie, przy redukcji spada i wszystko gra oraz łatwiej to kontrolować.
Próba rekompozycji wymaga chyba jeszcze silniejszej głowy, bo stoisz w miejscu i na efekty trzeba czekać. Może też łatwo skończyć się na oszukiwaniu samego siebie - waga nie spada (albo nawet rosnie) bo idzie recomp, mięcho wchodzi zamiast fatu.
Ale próbować można jak ktoś nie jest gotowy żeby się wyharatać do kości.
Waga to nie wszystko!
Trenujesz, mięśnie zmieniają kształt a tłuszcz podskórny maleje! Czegoż chcieć więcej! Siła rośnie, libido tez a lato i plaże będą nasze!
1
.
.
za wczasu informuję; pierwsze 4kg zrekomponowałem w 4 miesiące samym kickboxingiem, bez diety (I pisząc bez diety znaczy BEZ DIETY!) a widząc postepy dorzuciłem