Dotarła do nas bardzo smutna wiadomość. Nie żyje Gene Rychlak. Zmarł w piątek rano i miał zaledwie 51 lat. Rychlak był pionierem w społeczności trójboju siłowego. Był pierwszą osobą w historii, która wycisnęłą na klatkę 900 funtów (408 kg) i 1000 funtów (453,5 kg). Ponadto był także założycielem i prezesem Revolution Powerlifting Syndicate. Informacja o śmierci Gene pojawiła się na Instagramie za pośrednictwem jego żony Ame, która napisała post wyjaśniający, co stało się z Rychlakiem.

„Niektórzy z was wiedzą, że Gene miał chorobę serca. Dziś rano jego serce zabiło po raz ostatni. Gene teraz spoczywa w pokoju i spotka się z matką i ukochanymi psami(...) Życie Gene'a, nasze życie to trójbój siłowy. Nawet jeśli są to najgorsze okoliczności dla tych, którzy go kochają, Mistrzostwa RPS PA State i GPC Summer Qualifier będą odbywały się zgodnie z jego planem(...) Tego chciałby. Jego dziedzictwo należy do lifterów. ~ Ame”

Tak jak napisaliśmy Gene Rychlak był pierwszą osobą, która wycisnęła na klatkę 900 i 1000 funtów. Co więcej, niegdyś pobił rekord w wyciskaniu z asystą. Podniósł 1010 funtów (458 kg) w 2006 roku. Następnie próbował pobić swój rekord w zawodach Mr. Olympia, ale nie udało mu się. To wtedy ciężar spadł na jego ciało, ale na szczęście nie doznał poważnych obrażeń. Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci zasłużonego w trójboju sportowca...

https://www.youtube.com/watch?v=XHr6uGWXuaQ&fbclid=IwAR0fvhtZm3vcTwp2Cb-sHWJPvz8DpYVEvhatsk1WiEwfNkIvGx2ciheMYnw

Komentarze (2)
ziomus123

i to jest sportowiec. mimo choroby serca dalej koksował i trenował. szanuję sportowców, którzy oddali życie i zdrowie dla sportu (jak np: Ronnie Coleman). lepiej tak zginąć i zostać zapamiętany niż być zwykłym człowiekiem, który umarł ze starości i o którym świat nie słyszał :)

2
anubis84

I tak i nie, pewnie jest wielu takich którzy sobie mówią a trzeba było tego nie robić by się pożyło jeszcze.

0