Wczorajszy dzień nie był zbyt efektywny, po krótkim wolnym od pracy, wstanie rano to była katorga... Przez weekend co prawda miałem zajęcia na studiach, ale zajęcia w zasadzie od południa, więc mogłem trochę pospać. Przez to, że nie miałem możliwości zabrać ze sobą nic do jedzenia jadłem w sumie 3 dość spore posiłki, ale bilans kaloryczny się zgadzał i utrzymuję już te 3200. Czuję się o wiele lepiej przy takiej ilości jedzenia, jeśli chodzi o siłę do czegokolwiek. Wrzucam wczorajszy zrzut diety oraz zdjęcia posiłków okołotreningowych. Trochę zaszalałem z przedtreningowymi burgerami, ale chodziły za mną od jakiegoś czasu, a makro wpisało wpisałem w bilans, więc nie uważam tego za jakieś mocne odstępstwo od diety. :D
Przedtreningowy:
Potreningowy:
Zrzut diety:
Wczorajszy trening wyglądał tak:
Rowerek stacjonarny – 12min tempo 80spm
Wyciskanie sztangielek na ławce dodatniej - 4x10 - 10, 14, 16, 16, 16
Wyciskanie sztangi na ławce poziomej - 4x10,8,8,6 - 0, 30, 30, 30, 30
Rozpiętki na ławce poziomej - 4x8 - 8, 8, 8, 9
Wyciskanie złączonych sztangielek - 4x12 - 9, 9, 9, 8
Spróbowałem ćwiczenia za radą rion’a, klatkę rozrywało już :D Zrobiłem na ławce płaskiej, spróbuje w następnej sesji jeszcze z kątem 30 stopni, aby bardziej zaangażować górę i środek, bo tam największe ubytki w moim przypadku.
Zginanie ramion siedząc - 4x10 - 8, 8, 8, 8
Gryf lamany trzymany szeroko – stojac - 4x8 - 5, 5, 5, 5
Modlitewnik – sztangielka - 4x8 - 10, 10, 10, 12
Allachy - 4x15 - 25, 20, 20, 20
Spięcia brzucha - 4x30
W końcu również znalazłem pasmanterię i kupiłem centymetr. :D Moje wymiary poniżej:
Zmieniony przez - justnobody w dniu 2018-11-06 09:08:50