Cześć, dziękuje wszystkim, którzy poświęcili chwilę, żeby naskrobać parę słów - to bardzo motywuje!
Dziś dzień bez treningu, połaziliśmy z mężem po lesie, będzie grzybowa! Wieczorem 20 minut dywanówki, to już taki mój codzienny rytuał.
Jedzenie: B 87g, T 57g, W 207g. Wpadło ciasto, wpadły lody... Taki urok dni świątecznych. Poza tym czysto.
Generalnie mam trochę słaby nawyk zjadania 50% zapotrzebowania w ostatnim posiłku. Nie ma to wpływu na sen, nie czuję się ociężale, na wadze raczej też się nie odbija... Ale moim postanowieniem jest równy podział posiłków, przynajmniej w DNT.
Muszę też odstawić ważenie się, chyba będę to robić tylko raz w tygodniu - może w piątek? Poniedziałek tak poweekendowo nie wydaje się być najlepszym pomysłem.
Czy Wy też macie wrażenie, że dziś niedziela?
Dziś dzień bez treningu, połaziliśmy z mężem po lesie, będzie grzybowa! Wieczorem 20 minut dywanówki, to już taki mój codzienny rytuał.
Jedzenie: B 87g, T 57g, W 207g. Wpadło ciasto, wpadły lody... Taki urok dni świątecznych. Poza tym czysto.
Generalnie mam trochę słaby nawyk zjadania 50% zapotrzebowania w ostatnim posiłku. Nie ma to wpływu na sen, nie czuję się ociężale, na wadze raczej też się nie odbija... Ale moim postanowieniem jest równy podział posiłków, przynajmniej w DNT.
Muszę też odstawić ważenie się, chyba będę to robić tylko raz w tygodniu - może w piątek? Poniedziałek tak poweekendowo nie wydaje się być najlepszym pomysłem.
Czy Wy też macie wrażenie, że dziś niedziela?
