Witam. Chodzę na tą siłownię ale widocznie nie jest to dla mnie, ponieważ nie widzę już efektów (nie trzymam diety, jem tyle ile moge). Fajnie jest tak pomachać, spompować się ale to efekt chwilowy. Chciałbym zacząć coś nowego. Nie robić na odpiernicz jak to bywało i zadbać o swoją kondycję skoro staranie się, zmiany w treningu nic nie dają. Doszedłem do wniosku, że siłownia jedyne co mi daje to ból dołu pleców.
Teraz chciałbym was się doradzić.
-Co myślicie o bieganiu 4-5 razy w tygodniu?
-Amatorskim boksowaniu w domu z ciągłął nauką techniki? (Taki lekki trening a nie zapieprzanie w worek z całej mocy)
-Treningu na siłowni ale bez żadnych obciążeń ciała i nie katowaniu się a bardziej skoncentrowaniu się na hipertrofii? Jakieś pompki, podciągnania?
Jakieś wskazówki, a nie nabijanie się będą mile widziane. Mam nadzieję, że ktoś pomoże i coś doradzi.
Teraz chciałbym was się doradzić.
-Co myślicie o bieganiu 4-5 razy w tygodniu?
-Amatorskim boksowaniu w domu z ciągłął nauką techniki? (Taki lekki trening a nie zapieprzanie w worek z całej mocy)
-Treningu na siłowni ale bez żadnych obciążeń ciała i nie katowaniu się a bardziej skoncentrowaniu się na hipertrofii? Jakieś pompki, podciągnania?
Jakieś wskazówki, a nie nabijanie się będą mile widziane. Mam nadzieję, że ktoś pomoże i coś doradzi.
Krzysztof Piekarz