Szacuny
1
Napisanych postów
69
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
4109
Przejrzałem blog Kebula,faktycznie sporo zredukowane.
Dziś,jak skoro słowo się rzekło,postanowiłem dodać więcej kalorii.Zrobiłem sobie sałatkę ze szparagami,serkiem brie itp. Po wpisaniu do myfitnesspal wyszło 2399kcl. B:171 T:111 W:178.
Wieczorkiem udało mi się wygospodarować trochę czasu,więc wysprejowałem się środkami antykleszczowymi,słuchawki z audiobookiem z orlenowskiej promocji na uszy i wyszedłem na spacerek do lasu. 40 minut. Niespełna 3km.
Jeśli o książkach mowa,to w weekend skończyłem "Portret młodej wenecjanki". Pilch wciąż w formie,czyta się dla samej przyjemności czytania. Fabuła wydaje się być najmniej tutaj ważna.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
13835
Napisanych postów
23362
Wiek
56 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
636612
Dzieki za opinię o książce - mam na nią ochotę i właśnie nie byłam pewna... Liczenie kalorii to bardzo dobra rzecz - na poczatku meczy, ale potem zaczynasz mieć to w głowie i umiesz mniej więcej dokonać prawidłowego wyboru w sytuacjach nagłych - typu musisz coś zjeść niezaplanowanego na mieście... Chciałabym Ci zaproponowac, abyś narzucił sobie jakiś reżim pisania - np. codziennie zanotuję w dzienniku bilans kaloryczny danego dnia. Albo kaloryczny plus czas i rodzaj wysiłku. Nie znaczy że musisz pisać codziennie - raczej chodzi o tą motywację którą daje konieczność opublikowania:) Nie musisz wchodzić na forum codziennie - ale te dane zbieraj i wrzucaj tak aby było widać dzień po dniu. Też przydałoby się ważenie i mierzenie w jakimś cyklu (co druga niedziela, każda niedziela - jak Ci pasuje). Wyniki siłowe z treningów, gdyby były zapisywane - byłyby dla Ciebie super motywacją - bo na pewno będą się poprawiać i nic tak nie cieszy jak porównanie wyników aktualnych do tych sprzed m-ca.
Szacuny
1
Napisanych postów
69
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
4109
@Paatik,dzięki za kolejną garść potrzebnych porad.Właśnie szukam jakiejś formuły bloga,jakiegoś schematu. Na pewno będę tak robił,wpisywał wszystkie dane,a potem jeśli już,to wrzucał tutaj.
Co do książki jeśli lubisz prozę Pilcha,ten jego styl pisania,to książkę polubisz. Wiesz,jest sporo momentów,gdy po prostu czytasz zdanie drugi raz,chcesz je podkreślić, zapamiętać,bo albo mądre,albo to zabawne,a czasem masz wrażenie,wreszcie ktoś ubrał w słowa coś,co Tobie chodzi po głowie. Ot,taki Pilch. Natomiast sama fabuła stanowi tło pilchowskich rozważań i zwierzeń na temat związków,kobiet,bliskości itp.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
13835
Napisanych postów
23362
Wiek
56 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
636612
Deee to jeśli się jeszcze raz mogę wtrącić - zaczynaj od małego - ale systematycznie. Nie planuj, ze od razu, codziennie rano będziesz wrzucał całą miskę plus treningi i inne pomiary - bo nie dasz rady, chociażby czasowo. Zacznie to wisieć nad Tobą jak przykry obowiązek. Jeśli możesz codziennie zaglądać na forum (a byłoby wskazane) - to chociaż staraj się pisać codziennie kalorie i określać DT lub DNT. Zrób sobie jakiś szablon, który pozwoli Ci wrzucać rozpiskę siłową i raz na tydzień wrzuć pomiary... Wiem, ze to zabrzmi dziwnie (sekciarsko??) - ale zaglądanie na forum raz na dzień, po to aby poczuć atmosferę innych ludzi, którzy tak jak Ty walczą o coś - jest super motywacją.
Szacuny
1
Napisanych postów
69
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
4109
Paatik,zagladanie na forum raz dziennie,by się zmotywować nie brzmi dla mnie sekciarsko:) Sporo czytam,ogladam również na youtube historii ludzi,którzy osiągnęli,co założyli. Jak złapię kontakt z wolnym czasem,to jakąś prostą tabelkę w excelu sklecę,tam będę pisał kcl,pomiary itp. Muszę też zorganizować sobie michę,gotować potrafię,dzieci na głowie nie mam,a dziś "siakoś tak" wpadło ledwie 1780 kcl.Uwzględniam serek wiejski jeszcze nie zjedzony. DNT,więc tylko leśny spacer 4km.
Kończy się białko,więc zamówiłem C6. Będzie to moje pierwsze podejście do Hi Tec. Zamówiłem też tyrozynę,może pomoże z jakąś koncetracją,skupieniem,bo mam istny disneyland w głowie od jakiegoś czasu:)
Szacuny
1
Napisanych postów
69
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
4109
@Paatik,dzięki za zainteresowanie i motywowanie,to miłe.
Piszę po raz trzeci tego posta. Krótko: nie liczyłem kalorii ostatnie dni,wczoraj wpadło winko. Dziś rano wstałem ociężały,czułem się wręcz opuchnięty,zamulony. Wskoczyłem na wagę:115kg,a jeszcze w czwartek było 113,6kg. Dziwne,trudno.
Zdecydowałem się dodać kalorii,bo faktycznie czułem jak słabłem w oczach. DT:2450kcl,DNT:2100kcl.
Porobiłem tabelki w excelu,trochę poukładałem sobie w głowie.
Szacuny
2625
Napisanych postów
6702
Wiek
51 lat
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
133432
zdjecie jak zdjecie no to masz element wyjsciowy
juz chyba klkalem .ze zjazd z kaloriami tak ostro tak sie skonczy wywal smieci jedz zdrowo dzwigaj ciezko REGULARNIE !!!!!! potem pobawisz sie w jakies wycinki ... no to do roboty
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
13853
Napisanych postów
32280
Wiek
77 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1144319
Winko słodkie dodaje ciężaru na wadze Ruszaj się kiedy możesz - wystarczy kilka minut ruchu. To przybliży Cię do celu. Ró tak jak radzie KEBUL74 a będzie dobrze.