i z tym Romero się nie zesrajcie, bo to pretendent nr 1 teraz i 60 dni to tylko short notice w sumie wyklucza, wiadomo że normalnie skoro nie jest Donaldem Cerrone to nie zaklepią mu walki w 60dni. Poza tym Bisping i tak w styczniu pisał, że nie może i na marzec czy to kwiecień chce z nim walczyć (szacun dla Bispinga, że wziął tą walkę a pewnie miał wybór).
W sumie Bisping miał wybór między młotem a kowadłem (Romero/Jacare), wiecie czego wybrał Romera!? Bo jak przegra z Jacare to po prostu będzie, że gorszy a jak przegra z Romero to będzie, że sterydy. Po tym marnym występie z Hendersonem (z którym imo powinien przegrać) to skreślam Bispinga w starciu z nimi (chociaż ma szanse, bo ma cardio i boks a także niezłe tdd i ostatnio pokazał, że potrafi uderzyć nawet xD)
Co do Khabiba to szacun, że chce walki z Fergusonem, myślałem, że niczym Aldo będzie siedział i płakał na dupie, że chce Conora, ale ma jaja ($ Dany, walka w Rosji ME, interim i pewny TS zrobił swoje). Ciekawa walka na papierze, Khabib ma w ch** mocny grappling wątpie żeby go Ferguson z pleców poddał (prędzej porozbijał z pleców jakimiś łokciami, ale też raczej tak nie będzie). W 3 rundówce postawiłbym na Khabiba przez decyzje, ale 5 rund (Ferguson ma
twardy łeb w ch**), żelazne cardio Tonego, duża przewaga w stójce, przewaga warunków, BJJ Ferguson ma lepsze więc może go na jakieś firmowe brabo złapać, ale Khabib jest w kurve trudny do poddania.
Ten pas 145 Conorowi powinni zabrać skoro teraz z Aldo nie będzie walczył i Aldo vs wygrany Pettis/Holloway no chyba, że Aldo woli w noge grać. Wszystko wskazuje na to, że nikogo nie obchodzi rewanż Conora z Hozeyem i pewnie Dana liczy na wygraną Khabiba z Tonym i będzie mega hajs za tą walkę, bo Khabib też swoich fanów ma i całkiem dobry trash talk no i zapasy, zaj**iste wejścia w nogi a z góry jest groźniejszy niż Chad Mendes. No no licze, że Conor w formie życia wyjdzie i zmiecie Khabiba czy Tonego (obaj to trudne zestawienia dla niego). Diaz też trudny matchup, RDA myślę, że trudniejszy matchup niż Eddie-chyba Conor miał z nich wszystkich stylistycznie najprostszego rywala no ale mistrzem nie bez powodu był.