Tu masz sprawę hormonalną, wzrost poziomu estrogenów kończy się retencja. Dam przykład na mężczyznach którzy używają srodków dopingujących. Bierzemy testosteron, organizm ma go kilka krotnie ponad normę a dąży do równowagi. Wiec za pomocą enzymu armoatazy zamienia część testosteronu estrogen(po to na dopingu używamy inhibitorów aromatazy żeby to zjawisko ogarniczyć). Kiedy wzrasta poziom estrogenu automatycznie zatrzymujemy więcej wody podskórnej. Stereotypowy koks jest spuchnięty i nalany, najczęściej używa testosteronu + mety. Mocno aromatyzujących środkow. Mimo że jadł cały czas tak samo to wchodzą na środki spuchł, własnie za sprawą używania hormonów.
U kobiet naturalnie poziomy hormonów się zmieniają w czasie cyklu miesiączkowego. Więc kobieta naturalnie zawsze przed krwawieniem zatrzymuje więcej wody.
Zbyt mała podaż sodu przez kilka dni może powodować wzost poziom aldosteronu, a kiedy on wzrośnie paradoksalnie mimo że nie solimy trzymamy wiecej wody pod skóra.
Klasyk z zawodów kulturystycznych -> tydzien przed zawodami jest super, zaczyna się kobinacje z wodą, sodem, potasem, ładowaniem itd. I mimo ze używają diurektyków, odstawiają sód to na scenie są podlani i nie do konca pełni. Potem po zawodach idą do Maka i na drugi dzień rano wyglądają lepiej niz na scenie, susi, wyżyłowani itd. Najczesciej wtedy uznają ze za mało ww zaladowali, a tak naprawdę często to wina aldosteronu i manipulacji mineralami.
ale w sumie nie o tym miałem pisać

po porstu tu jest kolejny przykład że mimo że odstawiają sód to forma super nie jest, potem najedzą sie najczesciej fast foodów(duzo sodu) i nagle woda im zeszła, wyglądają lepiej. Lepszy wygląd to nie tylko zasługa sodu bo składowych jest wiecej ale jak widać odstawienie(zbyt wcześnie) nie wiele pomaga
