Warzywa "paleo" (...tak bardzo zdrowo) i prosto z nad rozgrzanego kominka (a, że piekło się przez około godzinę w temp 38C [sprawdziłem!], to i do "raw" food się łapie!), haha
i tak trochę mniej paleo czyli w ogóle = twaro-koko-cynamono
Kończymy etap interwałów (czy one w ogóle miały sens przeplatane z siłownią?), rozpoczynamy etap jesienno-zimowych spokojnych wybiegań!
Tą oto przystawką [chyba] zamykam etap warzyw na dziś, 4 porcje były na bank
Zmieniony przez - krystian.kaczanowicz w dniu 2014-12-15 13:17:25
i tak trochę mniej paleo czyli w ogóle = twaro-koko-cynamono
Kończymy etap interwałów (czy one w ogóle miały sens przeplatane z siłownią?), rozpoczynamy etap jesienno-zimowych spokojnych wybiegań!
Tą oto przystawką [chyba] zamykam etap warzyw na dziś, 4 porcje były na bank
Zmieniony przez - krystian.kaczanowicz w dniu 2014-12-15 13:17:25


ja tak już dłuższy czas (pracowałem nawet w Londynie w surowej restuaracji - CZAD i WYPAS!!). Osobiście uważam, że nie ma lepszego żarcia. Tyle, że bez mięsa/ryb i jajek nie potrafię więc trochę ich jem 






