Moje dyspozycje umysłowe, psychomotoryczne i osobowościowe jak najbardziej w porządku. Uznany jako "ZDOLNY" :D
A było tak
1.Pobudka 5:00 żeby zdążyć. Miałem w planach się wyspać jednak nie mogłem zasnąć do co najmniej 2 w nocy więc zmęczenie spore.
2.7:30 byłem na miejscu. Jako pierwszy. Tradycyjnie musiałem pokazać dowód ochroniarzom i dostałem plakietkę "Gościa". Po chwili dołączył do mnie jeden chłopak i razem musieliśmy czekać na panie psycholog. Na szczęście tak nas mało było, mniej czekania.
3.Na początek jakieś 15 minut czekania, w sumie szybko zleciało. Nie ma źle.
4.Pani wpuściła nas do pomieszczenia z ławkami, typowa klasa. Dostaliśmy parę kartek. Mieliśmy na nich wypisać dane i różne pierdoły. Dostaliśmy też pierwsze testy. Dosyć typowe, pytania o osobowość, charakter, sytuację w rodzinie itp. Oczywiście nie zabrakło sławnego już "czy dostrzegasz migotania gwiazd" czy też "czy wyczuwasz nawet najsłabszy zapach kwiatów". Sporo takich dziwnych pytań. Nawet nie próbowałem kłamać, wiedziałem że i tak się pogubię. Były też pytania o motywację do służby w wojsku czy jaką funkcję chcielibyśmy pełnić.
5.Po wypełnieniu testów osobowościowych przyszedł czas na sprawdzenie naszej wiedzy

. Dostaliśmy książeczkę, kartę odpowiedzi i kartkę na notatki. Pytania z matematyki banalne. Większość do rozwiązania w pamięci. Na sporym niewyspaniu bez problemu je rozwiązałem więc nie ma co się stresować. Nie trzeba powtarzać funkcji kwadratowej ani logarytmów

Później trochę pytań z historii (np. po ilu latach od ostatniego rozbioru Polska odzyskała niepodległość), geografii (jaka rzeka przepływa przez Londyn), polskiego (który z malarzy był także poetą) i chemii. Niektóre wiedziałem, inne strzeliłem. Inne testy to: podanie słowa o tym samym znaczeniu (np. konwersacja - rozmowa), podanie słowa o przeciwnym znaczeniu (nie pamiętam co tam było, ale jako osoba o bardzo ograniczonym słownictwie stwierdzam, że same banały), no i dopasowanie ostatniego słowa według schematu np.:
muzyka - jazz
drzewo - x
i były wypisane słowa typu drewno, klon, liście itp. No i wiadomo, że skoro jazz jest rodzajem muzyki to rodzajem drzewa musi być klon.
6.Po testach przyszedł czas na rozmowę. Trzeba uważać na słowa i trzymać się tego co podaliśmy wcześniej w testach. Żeby ktoś w teście nie zaznaczył, że jest spokojny a w rozmowa przyzna, że często działa pod wpływem emocji. A rozmowa sama w sobie nic szczególnego. Sytuacja w rodzinie, zainteresowania, czemu wojsko. Po tych testach kolejna kartka z pytaniami i odpowiedziami w skali 1-5 gdzie 1 to zdecydowanie się nie zgadzam, a 5 zdecydowanie się zgadzam.
7.Ostatni już punkt

czyli światełka! Pani psycholog wzięła nas do pokoju z dwoma maszynami. Jeden idzie na jedną, drugi na drugą (no chyba logiczne :D). Na jednej jest 10 światełek i 10 przycisków. Trzeba naciskać ten przycisk nad którym zapali się światełko. Skubane szybko się zmieniają. Druga maszyna to przyciski poziome i pionowe (coś jak statki), zapalała się jedna lampka w poziomych i jedna w pionowych. Trzeba było nacisnąć przycisk w którym się one krzyżowały. Kurcze, mam nadzieję, że zrozumiecie. Trudno to opisać

Ogólnie tutaj dosyć wolno się zmieniają chociaż polecam być wyspanym. Gość który był ze mną zdał za 4 razem. Miał szczęście, że babka dała mu szanse.
Po tych 2 testach czekały na nas 2 kolejne w drugim pokoju. Jeden to powtórka z poziomych i pionowych światełek. Drugi już nieco trudniejszy. 10 światełek i 10 przycisków, przez 2 minuty mieliśmy naciskać w odpowiednich miejscach. Jednak tutaj już można powiedzieć, że te światełka nieźle zapi****...
Po tych ćwiczeniach dostałem kartki z orzeczeniem. Jedną zaniosłem do mojego WKU, a drugą mam wziąć na badania do Krakowa. Badania skończyły się trochę po 11.
Haha mam nadzieję, że w miarę zrozumiale to napisałem. Nie chce mnie się czytać żeby sprawdzić
