2 dni temu zrobiliśmy nogi też bez większych kombinacji. Ojjjj, wiedziałem że się to źle skończy. Na trening przypadały 3 ćwiczenia na czwórki i dwa na dwójki. Po wszystkim brzuch: skłony na ławce głową w dół z obciążeniem i spięcia z obciążeniem z wyciągu górnego.
czwórki:
przysiady na sównicy 4 serie z dupą do łydek
przysiady na hack maszynie też nisko jak się dało i bardzo szybkie wstawanie 4 serie
wypychanie na maszynie 3 serie
dwójki:
uginanie stojąc i kolejne uginanie leżąc.
Wczoraj nogi bolały ale dziś......Trening normalny a czuję się jakbym nóg nie robił od pół roku. Nogi, pośladki, od pasa w dół napierdziela wszystko. Fajnie się to odczuwa ale jednocześnie czuję się już zmęczony. Może tylko przejściowy kryzys a może nie:/
Wczoraj zrobiliśmy barki. Trening ciężki, dość szybki i całkiem całkiem fajny.
1. Wyciskanie na maszynie 3 serie (oparcie pochylone tak że bardziej odczuwa się pracę przodów
2. Wyciskanie hantli na ławce też z lekkim pochyłem 3 serie
3.
Podciąganie sztangi do brody
4. Unoszenie ramion na boki na maszynie, która maxymalnie ten ruch izoluje. Ostatnia seria z redukcją potrójną
5. Tyły też na maszynie
6. Kaptury
na koniec dwa ćwiczenia na przedramię