Ano jakoś chudo się robi, mam nadzieję, że po tej głodówce coś ze mnie zostanie
Ogólnie jest masakra, w życiu tak mało nie jadłam i węgli mega brakuje, a tego tłuszczu to jakoś prawie nie zauważam; dziś micha taka jak wczoraj ale planuję wciągnąć jakąś cukinię bo wczoraj na sałacie jechałam i było kiepsko; słabo mi nawet na spacerze z psem, kręci mi się w głowie i nie wiem jak te treningi zrobię
wody mi się nie udało wypić tyle co trzeba bo już mi się na bełta zbierało ale dziś postaram się poprawić
Jak zdołam się dokulać do apteki to kupię te paski
Ogólnie jest masakra, w życiu tak mało nie jadłam i węgli mega brakuje, a tego tłuszczu to jakoś prawie nie zauważam; dziś micha taka jak wczoraj ale planuję wciągnąć jakąś cukinię bo wczoraj na sałacie jechałam i było kiepsko; słabo mi nawet na spacerze z psem, kręci mi się w głowie i nie wiem jak te treningi zrobię
wody mi się nie udało wypić tyle co trzeba bo już mi się na bełta zbierało ale dziś postaram się poprawić
Jak zdołam się dokulać do apteki to kupię te paski

jest jakoś nieustraszenie regularny ostatnio mimo ciężkich warunków
A serio to dzięki wielkie za poświęcony czas, wskazówki i doglądanie moich poczynań

