Hej, nie było mnie jakiś czas z powodu braku czasu. Praca, sesja, gotowanie, treningi itp... Jednak nie zaprzestałam ciężkiego trenowania ani czytania artykułów.
Czas na małą aktualizację. Już ponad 3 tyg. minęły od początku i z dnia na dzień jest coraz lepiej (tak przynajmniej sądzę).
Zacznę od sukcesów - małe bo małe, ale są i cieszy mnie to!
Waga - 57.5 (-2kg)
Łydka - 35.5 (-0.5cm)
Udo w najszerszym miejscu - 54 (-2cm!)
Biodra - 89 (-1cm)
Pod pępkiem - 80 (-2cm)
Talia - 67 (-1cm)
Pod klatką - 70 (-1cm)
Bajceps - 28 (-1cm)
Przede wszystkim widzę w lustrze, że jest lepiej a na tym mi najbardziej zależy
Trening
3-4/tydz. siłowy + aeroby 40-50min.
2/tydz. aeroby 55min.
Siłowy napisany w poprzednim komentarzu, jestem z niego bardzo zadowolona. 3s x12-15p Przez pierwsze 2 tyg. robiłam 2s x15p., ale teraz robię już 3 z większym obciążeniem.
Czytałam w tym czasie dużo o HIIT i zdecydowałam przerzucić się z samych aerobów właśnie na interwały. Bardzo lubię się męczyć, więc z chęcią zobaczę jak to na mnie działa! Ale chcę też zostawić aeroby po siłowym. Co o tym sądzicie?
Interwały zacznę od liczby 3 - 15s./30s.
Co do diety no to już jest lepiej niż było, kcal podskoczyły! Jeszcze mam kłopot z tłuszczami... Jem coraz więcej zielonych owoców, ostatnio nawet zjadłam pomidora! (przypomnę, że od dziecka nie lubiłam, więc kolejny mój mały sukces). Mam ostatnio chętkę na kanapki, więc zaczęłam jeść
pieczywo chrupkie, ale skończyłam już opakowanie i więcej nie chcę kupować bo coś czuję, że mi się za to dostanie!
Zakupiłam również aminokwasy - BCAA od FA i biorę przed i po każdych aerobach. Nie biorę przed siłowym.
No i muszę tutaj sprostować i powiedzieć o tym, że stosuję antykoncepcję dopochwową. Nie sądziłam, że ma to większe znaczenie - mój błąd, przyznaję się! Mam złośliwe torbiele na jajniku, które można usunąć tylko z jajnikiem. Zamierzam mieć 5 dzieci w przyszłości, więc do pierwszej ciąży nie decydują się na taki poważny krok! Gdybym odstawiła hormony to torbiele urosną, pękną i będzie bardzo źle, więc nie ma opcji zrezygnowania z antykoncepcji niestety. Biorę je od 14 roku życia - bardzo wcześnie zaczęłam. Faza na puchnięcie i tycie była, owszem jednak nie jakaś drastyczna. Mam pewną tezę (albo tak się sobie tłumaczę), że mój organizm w czasie dojrzewania może się już przystosował do dodatkowej dawki hormonów płciowych, bo zmian jajkichkolwiek w organizmie nie mam. Nie jestem doedukowana w 100% po prostu taką mam własną tezę
Micha z przykładowych 2 dni poniżej. Oczywiście warzyw nie wpisuję a są w każdym posiłku.
Pozdrawiam i proszę o opinie i porady!
