Zjawisko fluktuacji próżni jest już chyba właściwie potwierdzone, pewna malutka ilość cząstek, dająca się obliczyć pojawia się z najwyraźniej nicości.
Można sobie przyjąć, że Wszechświat to taki wyskok w większej skali.
Można sobie przyjąć, że Wszechświat to taki wyskok w większej skali.

"Only he who battle wins.
The scald sang to their kings.
Let the battle be fought to be won"

