Witam, trenuje karate kyokushin od dłuższego czasu, raczej już nie amatorsko (udział w mistrzostwach świata zaliczony)i niedługo wskakuje do kategorii seniorów, do której po prostu nie czuje się gotowy, więc pomyślałem że samo mleko z płatkami nie zrobi ze mnie tytana.
No i do rzeczy, pomyślałem że trzeba się wspomóc jakimiś środkami farmakologicznymi. Trochę czytałem na ten temat i po części wiem sporo z upodobania do chemii. Jakby kogoś to interesowało to mój wiek 17(niedługo 18), wzrost 183cm, waga waha się między 66-68 kg (i chcę, żeby tak pozostało). Dietka jest raczej domowa, czyli raczej wszystko w normie, nie widzę żadnych efektów ani nadmiaru ani braku czegokolwiek.
Jakiś miesiąc temu kupiłem sobie ZMA Treca, najpierw łykałem po 1 tabsie i nic. 2- nic. 3- bez zmian. I uznałem, że chyba mam dobry poziom cynku i ZMA nie jest mi w stanie nic zaoferować, więc wyczyściłem małe urocze pudełeczko z białych pigułek i postanowiłem że nie kupie następnego.
Przyszedł czas na pytanie, "no dobra co teraz?" zastanawiam się nad BCAA, kofeiną, jakimiś witaminkami i stosowaniem napojów izotonicznych. Kreatyna jest dosyć ryzykowna w sportach walki, może i daje siłę jednak może równie dobrze mi zaszkodzić powodując zbyt duży przyrost mięśni. No i teraz moje pytanie: co należy pakować w bebechy, żeby były jakieś efekty (wiem, że to zależy od treningów ale w tej kwestii- daje z siebie wszystko na treningach), żeby nie żałować za kilka lat, że się to wzięło i żeby w miarę możliwości nie zmienić wagi?
No i do rzeczy, pomyślałem że trzeba się wspomóc jakimiś środkami farmakologicznymi. Trochę czytałem na ten temat i po części wiem sporo z upodobania do chemii. Jakby kogoś to interesowało to mój wiek 17(niedługo 18), wzrost 183cm, waga waha się między 66-68 kg (i chcę, żeby tak pozostało). Dietka jest raczej domowa, czyli raczej wszystko w normie, nie widzę żadnych efektów ani nadmiaru ani braku czegokolwiek.
Jakiś miesiąc temu kupiłem sobie ZMA Treca, najpierw łykałem po 1 tabsie i nic. 2- nic. 3- bez zmian. I uznałem, że chyba mam dobry poziom cynku i ZMA nie jest mi w stanie nic zaoferować, więc wyczyściłem małe urocze pudełeczko z białych pigułek i postanowiłem że nie kupie następnego.
Przyszedł czas na pytanie, "no dobra co teraz?" zastanawiam się nad BCAA, kofeiną, jakimiś witaminkami i stosowaniem napojów izotonicznych. Kreatyna jest dosyć ryzykowna w sportach walki, może i daje siłę jednak może równie dobrze mi zaszkodzić powodując zbyt duży przyrost mięśni. No i teraz moje pytanie: co należy pakować w bebechy, żeby były jakieś efekty (wiem, że to zależy od treningów ale w tej kwestii- daje z siebie wszystko na treningach), żeby nie żałować za kilka lat, że się to wzięło i żeby w miarę możliwości nie zmienić wagi?
Krzysztof Piekarz
