Szacuny
3
Napisanych postów
857
Wiek
35 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
8849
Jeffrey wybacz oceniałem staż po sylwetce. Ćwicząc tyle lat zapewne masz pojęcie o treningu i technice jak jest micha trening i motywacja to nie ma się nad czym zastanawiać tylko zapierniczać. godula - miałem wtedy około 19 lat, bardzo duży bf i wielką nadwagę. Autor też ma co zrzucać ale nie jest źle. Jeffrey wyraźnie pisał, że przy 2000 kcal miał chu*owe wyniki a on chyba zna lepiej swój organizm. Co do krótkich intensywnych wysiłków - u mnie przy zastoju (waga ani pas nie leciał) do 2x cardio i siłowych dorzuciłem 2 tabaty i progres powrócił. Tyle na temat wyczerpujących aczkolwiek szybkich treningów.
Szacuny
60
Napisanych postów
566
Wiek
56 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
7290
Tak robiłem.Prócz wzrostu wytrzymałości siłowej przynosi mierne efekty.Mało tego ten tym treningu zawsze kończył się dla mnie po powiedzmy 3 lub 4 tygodnia niezłą infekcją-grypa i inne tego typu.Ale od lat nie robie takiego świństwa swojemu ciału jak HIIT
Szacuny
2
Napisanych postów
980
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
7929
Hehe, no wiem, że aktualnie wyglądam jak kelner z octoberfestu, ale podejrzewam, że za tym fatem może kryć się coś ciekawego i, że cała praca za młodu nie poszła na marne. Jeszcze jeżeli chodzi o wyniki to polecam każdemu, kto obciął radykalnie węgle na kontrolę współczynnika ALT wątroby. Ja przy normie 50 miałem 120. Z tym nie ma żartów. Po wrzuceniu węgli na 2 tygodnie współczynnik zszedł mi do 35. Dłuższe śrubowanie go moglo doprowadzić do stłuszczenia organu (nie mylić z otłuszczeniem). W ogóle to każdemu polecam zrobienie kompleksowych badań w dobrym laboratorium i robienie 1 na miesiąc analizy składu ciała. Daje wiele do myślenia. Godula - dzięki za odpowiedź. A możesz jeszcze napisać kiedy robiłeś HIIT? Ile razy w tygodniu i jak dokłądnie wyglądał ten trening?
Codziennie trzeba starać się wykraczać poza swoje możliwości.
A teraz podłóż pod wzory tam podane dane autora postu i wyjdzie
zapotrzebowanie w granicach 2700 kcal przy siedzącym trybie życia.
Niestety matematyki nie oszukasz. Z tego co piszesz wychodzi że 2+2=3
Na tym forum 99% użytkowników używa właśnie takiego systemu przy redukcji i każdy jest zadowolony z efektów. A ten 1% zwykle po jakimś czasie przyznaje się do błędu że stosowało jakieś "cudowne" diety
i czas najwyższy zacząć redukować tak jak wszyscy.
Sam przerabiałem i przerabiam ten wątek. Nie wystąpił żaden efekt "jojo".
Szacuny
3
Napisanych postów
857
Wiek
35 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
8849
g0g0 rozyebał system wypowiedzią aż dam SOGa Do autora: pisałem, że nie jest źle, jak zrzucisz fat to będzie na pewno ciekawa zdrowa sylwetka a nie szkielet człowieka. Pozdro
Szacuny
60
Napisanych postów
566
Wiek
56 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
7290
g0g0 wyluzuj na jakiej podstawie wyliczyłeś BMI.Jakie dane podstawiłeś do wzoru.Podam ci wzór masa ciała dzielona przez wzrost podniesiony do kwadratu.Ale to nie koniec .Przecież Jeffrey nie jest kulturystą o wadze 100 ,110kg który ma inne zapotrzebowanie a osobą która chce się pozbyć fetu czyli zejść do innej wagi.Twoje 2700 odnosi się do jego aktualnej wagi a nie wagi docelowej .Chyba że myślisz że za pomocą jakiegos cudu tłuszcz zamieni się w Mięśnie.
Szacuny
60
Napisanych postów
566
Wiek
56 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
7290
cyt"no wiem, że aktualnie wyglądam jak kelner z octoberfestu, ale podejrzewam, że za tym fatem może kryć się coś ciekawego i, że cała praca za młodu nie poszła na marne"-Tu masz racje istnieje coś takiego jak pamięć mięśni-Nawet po długim czasie po powrocie do treningu w szybkim okresie powrócą one do stanu gdy trenowałeś podobnie jest z wydolnością serc i płuc.Gorzej z pozbyciem się zasłony.Podaż na energię zależy nie tylko od treningu ale całego naszego stylu życia na co sklada się rodzaj pracy,rodzaj wypoczynku nawt takie błachostki jak korzystanie z własnych nóg czy jazda samochodem.Tak się składa że zostaliśmy zaprojektowani do wysokiej aktywności fizycznej ze zmiennymi okresami podaży energii raz okres niedoborów i głodu raz obfitością jedzenia.