No dzisiaj na drżacych nogach spieprzałam, bo jakiś typek się na mnie czaił. Przylazł 3 godziny przede mną i wszystkich o mnie pytał, a później sadził teksty, że "z gracją robię plecy"... Damn
However wyszłam ostatnia.
ROZGRZEWKA: 10 minut rower
TRENING:
-
KLATA (sztanga leżąc) 10x20 / 10x22,5 / 7x25 / 4x27,5
-
PLECY (drążek górny siedząc wychylona) 10x15 / 10x20 / 8x25 / 10x25
-
BARKI (sztangielki bokiem) 10x2+2 / 10x3+3 / 10x3+3 / 7x4+4
-
TRICEPS (francuskie małą sztangą) 10x5 / 10x8 / 10x8 / 10x8
-
BICEPS (sztangielki stojąc) 10x3+3 / 10x4+4 / 10x4+4 / 10x4+4
-
4GŁOWY+POŚLADKOWY (
przysiad ze sztangą) 10x20 / 10x22,5 / 10x25 / 10x27,5
-
DWUGŁOWY (maszyna leżąc) 10x17 / 10x20 / 10x25 / 8x27
-
PRZYWODZICIEL (maszyna siedząc) 10x73 / 10x76 / 10x80 / 10x83
PROGRESS
-
ŁYDKI (wspięcia na palce) 20 / 27 / 30
-
BRZUCH (unoszenie nóg leżąc) 15 / 17 / 20
AEROBY: 5 minut rower tempem super hiper żwawym, bo już machali mi kluczami przed nosem...
UWAGI:
Żeby nie marnować czasu
(bo widziałam, że Szefowe komuś pocisnęły, że jeśli spędza 2 godziny na siłowni to się szlaja między sprzętem, a nie ćwiczy jak SFD przykazalo...) cisnęłam w przerwach ćwiczenia na inne partie. I tak łydki wrzuciłam sobie między serie na klatę.
Zaczęły mnie łapać skurcze w palce. Masowanie mi nie pomagało. Cały trening mi dokuczały. Wszystko robiłam ignorując ból :'-(
Ostatnio takie jazdy miałam jak byłam głupia i KAŻDY dzień spędzałam tak:
-godzina aerobiku,
-75 minut na rowerze stacjonarnym,
-godzina na rolkach (na których do tej pory nie umiem jeździć...
)
Wtedy wypłukały mi się wszelkie możliwe mikroelementy. Objawy skórne, osłabienie organizmu, choroba, przeziębienie, bla bla bla... No i skurcze. Ale to było, minęło, dotknęło mnie ręką nauki na własnych błędach i nie wróci.
Więc skąd teraz te skurcze? Myślicie, że przez ten mój chory dzień biegania z palcami ściśniętymi szpilkami? Oby... Bo staram się naprawdę dobrze jeść, żeby niczego nie brakowało mojemu organizmowi. Co przejawia się również lepszą cerą. Czas na suple?
Aha, mam też bardzo suchą skórę między palcami u rąk. Może to być reakcja na nowy żel pod prysznic, a może być - jak to często u mnie bywało - objaw niedoboru CZEGOŚ. Pomagało mi Centrum, pomagał Falvit. Ten drugi przyjmuję, ale widać coś nie halo...
Zmieniony przez - Majli w dniu 2011-11-28 22:12:46