dzień dobry. czytam SFD z ukrycia od roku, może dłużej, i chociaż nie ćwiczę siłowo i nie jestem najwłaściwszym przykładem wzorowego trzymania michy, dział Ladies SFD to moja biblia żywieniowa. na pewno nie wiem o odżywianiu tyle co Szefowe, ale wiem więcej niż Ty, w związku z czym postanowiłam uratować Cię od pedałowania na rowerku i jedzenia sałaty 24/7. dziś, gdy zobaczyłam kolejny post pod tytułem "jak w 3 miesiące zostać tap madl jedząc jogurty owocowe", zaplułam klawiaturę herbatą (zieloną, bardzo dobrą, wiele antyoksydantów i innych bajerów). zaplułam się tak bardzo, że postanowiłam założyć tu sobie konto, bo moje pokłady cierpliwości i dobrej woli nie zostały jeszcze naruszone, a dziewczyny, które są tu dłużej, dostają białej gorączki, widząc takie posty.
w krótkim skrócie
:
niech nie ogarnia Cię przerażenie na myśl o treningu siłowym, bo dzięki temu będziesz miała porządną, kształtną, wyrzeźbioną sylwetkę. (jeśli czytając te słowa staje Ci przed oczami obraz anji rubik, pomyliłaś fora). tak, będziesz się bawić sztangą w czasie, w którym twoje koleżanki będą spacerować po bieżni i oglądać facetów, ale w zamian będziesz mogła jeść steki, pieczone ryby, smalec, orzechy i wiele innych wspaniałych rzeczy, podczas gdy one będą jadły na obiad jedno ziarenko fasoli. jeśli możliwości jedzenia tak wielu niesamowitych rzeczy Cię oszołomiły i nie masz pomysłu na śniadanie, poszukaj przepisów w dziale kuchnia sfd. ja tak jak dziewczyny ze swojej strony proponuję owsiankę, jem ją dzień w dzień w róznych konfiguracjach i w ogóle mi się nie nudzi.
i najważniejsza rzecz- zapomnij o dążeniu do konkretnej wagi. twoja waga nic nie znaczy, można ważyć 70 kg i mieć pięknie zarysowane mięśnie, można też przy tej wadze mieć tonę sadła. liczy się jakość Twojego ciała, kształt sylwetki, więc wyrzuć wagę za okno, kup centymetr krawiecki i zostań Lejdi SFD! Amen.
w krótkim skrócie
:
niech nie ogarnia Cię przerażenie na myśl o treningu siłowym, bo dzięki temu będziesz miała porządną, kształtną, wyrzeźbioną sylwetkę. (jeśli czytając te słowa staje Ci przed oczami obraz anji rubik, pomyliłaś fora). tak, będziesz się bawić sztangą w czasie, w którym twoje koleżanki będą spacerować po bieżni i oglądać facetów, ale w zamian będziesz mogła jeść steki, pieczone ryby, smalec, orzechy i wiele innych wspaniałych rzeczy, podczas gdy one będą jadły na obiad jedno ziarenko fasoli. jeśli możliwości jedzenia tak wielu niesamowitych rzeczy Cię oszołomiły i nie masz pomysłu na śniadanie, poszukaj przepisów w dziale kuchnia sfd. ja tak jak dziewczyny ze swojej strony proponuję owsiankę, jem ją dzień w dzień w róznych konfiguracjach i w ogóle mi się nie nudzi.
i najważniejsza rzecz- zapomnij o dążeniu do konkretnej wagi. twoja waga nic nie znaczy, można ważyć 70 kg i mieć pięknie zarysowane mięśnie, można też przy tej wadze mieć tonę sadła. liczy się jakość Twojego ciała, kształt sylwetki, więc wyrzuć wagę za okno, kup centymetr krawiecki i zostań Lejdi SFD! Amen.

