Ja generalnie sie zgadzam z
Dremorem i
lewylife, jak patrzyłem na twarz Fedora przed i w czasie walki (między rundami) to pierwszy raz ze wszystkich jego walk miałem wrażenie, że się stresuje! Tak samo się zgadzam, ze wszystkimi co mówili o przygotowaniach Fedora. MMA idzie strasznie do przodu - to juz nie sa treningi, to są w wielu przypadkach przygotowania o solidnych naukowych podstawach z dziedziny anatomi, wydolności itp. Jak ktoś tak jak Fedor (pomimo super predyspozycji i talentu, oraz niesamowitego serca do walki i umiejetności) w dzisiejszych czasach robi to samo co 10 lat temu, to predzej czy później będzie przegrywał. Nie da sie oszukać postępu, nie zastapisz niczym najlepszych sparing partnerów. Tych co miał Fedor to pewnie lał nawet walcząc na 30% - to jak tu wygrać z gościem, który wychodzi do Niego totalnie zdeterminowany i super przygotowany, a On obijał na sparingach kelnerów? NIe da się!
No i ostatnia sprawa
warunki fizyczne (tez wielu o tym wspominało) dzisieijsza waga ciężka to goście o innych gabarytach niz 5- 10 lat temu kiedy królował Fedor.
Powiem szczerze było mi przykro, że Fedor przegrał (choć warto odnotować jego wielkość, jak w drugiej rundzie będąc totalnie dominowanym nie dal się poddać, ani nie zaliczył KO, dodatkowo cały czas próbował się wydostac i na końcu nawet dźwignie zastosować),ale jak dla mnie to wisiało w powietrzu. Przed walka miałem nadzieję, że Fedor się zbierze w sobie, zdeterminuje, przygotuje na 120% i pokaże raz jeszcze, że jest najlepszy, ale niestety - nie przeskoczy pewnych rzeczy nie idąc do przodu.
Tak naprawdę od kilku walk było widać (pomimo, że wygrywał z Arlovskim, Rogersem), że Fedor w dzisiejszych czasach to już nie ten sam zawodnik co kiedyś, że kazdy się jakoś rozwija (np.: Arlovski w boksie), a Fedor stoi w miejscu, albo i sie cofa. A najgorsze jest to, ze on nie widział potrzeby zmiany takiego stanu rzeczy - treningów, przygotowań. Mozna więc wnioskować, że jego zapatrzenie w ten system, utwierdznei, że jest najlepszy, że nie musi tak jak wszyscy się rozwijać, że to mu wsyatrczy doporowadziło go do 2 porażek z rzędu.
Zobaczymy jak się to wszystko ułoży, fajnie by było, jakby się wkurvił i zabrał za siebie, zmienił obóz, treningi i wrócił na przykład do LHW, ale nie wierze, że tak się stanie. Raczej zakończy karierę, może rzeczywiściie już czas, nie ma tego głodu, woli zwyćiestw, zobaczymy...
Ale się rozpisałem
EDIT:
kaczka w 100% się też zgadzam z tą sekcją
Zmieniony przez - TSEL w dniu 2011-02-15 11:27:13