Z pewnością każdy choć raz w życiu usłyszał, że należy robić dziennie minimum 10000 kroków — czy to w jakimś artykule, czy choćby w instrukcji sportowego zegarka. Tak się przyjęło, że to magiczna liczba, a tak naprawdę jest to pewnego rodzaju punkt odniesienia, żeby zmobilizować ludzi do jakiejś minimalnej dawki ruchu.

Czy 10 000 kroków dziennie to konieczność?

Naukowcy ustalili, że owszem codzienne chodzenie, ruch w jakiejkolwiek postaci pozytywnie wpływa na nasze zdrowie i długość życia, to jednak w liczbie 10 000 kroków nie ma niczego magicznego. Okazuje się, że już znacznie mniejsza liczba kroków - 7000 - daje nam wiele korzyści zdrowotnych i znacząco poprawia parametry naszego organizmu. Dobijanie do 10 000 kroków niczego drastycznie nie zmienia. I choć takie są fakty, to i tak warto zwiększać sobie poprzeczkę i więcej się ruszać. Niestety, ale zbyt wiele mamy okazji do "zalegania", więc każdy pretekst do ruchu jest dobry.

Ile to 10 000 kroków?

Z racji tego, że długość kroku jest sprawą indywidualną, zależną m.in. od wzrostu, to ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. W przybliżeniu jeden krok to 60-80 cm — w przypadku osoby dorosłej. Wynikałoby by z tego, że osiągnięcie 10 000 kroków wymaga od nas przejścia 6-8 km. Czyli taki dłuższy spacerek trwający około 1,5 godziny.

Jak osiągnąć 10 000 kroków?

zegarek ilość kroków

Wiele zależy od tego, jaki prowadzisz tryb życia. Jeżeli Twoja praca wymaga chodzenia, a ponadto chodzisz na spacery np. z psem i regularnie biegasz, wówczas takie 10 000 kroków może być dla Ciebie śmieszną liczbą. Być może, zanim dojdziesz do pracy, masz już nabite kilka tysięcy, a kończąc dzień, masz na liczniku nawet 20 000 kroków.

Jednak, jeśli masz pracę za biurkiem, dojeżdżasz samochodem pod samo biuro, a popołudnie spędzasz na kanapie przed telewizorem lub dalej w samochodzie rozwożąc dzieci na zajęcia dodatkowe, wówczas może Ci się wydawać, że osiągnięcie tych 10 000 kroków w ciągu jednego dnia, to jakaś abstrakcja.

Masz napięty plan dnia? Nie masz możliwości pójść na dłuższy spacer? Zobacz, jak możesz zwiększyć liczbę kroków innymi sposobami (i nie mówimy tu wcale o machaniu ręką, żeby aplikacja w zegarku lub telefonie naliczała kroki).

Przygarnij psa

No dobrze, wiemy, że nie zawsze jest taka możliwość. Poza tym to duża odpowiedzialność. Jeśli jednak jesteś miłośnikiem zwierząt, stać Cię na utrzymanie psiaka, masz w domu miejsce na jego legowisko, w którym poczuje się bezpiecznie i na dodatek myślisz o nim od dłuższego czasu, to jeśli tylko nie masz pracy, przez którą nie ma Cię nigdy w domu, to przestań się wahać. Pies to wspaniały towarzysz życia i motywacja (czy też raczej obowiązek) do ruchu. Z psem musisz wyjść na dwór przynajmniej trzy razy dziennie, a to z pewnością będzie zacny dodatek kroków.

Unikaj windy

Jeśli mieszkasz w bloku z windą i jest ona Twoim codziennym towarzyszem, porzuć ją. Zacznij wchodzić i schodzić po schodach. To samo w pracy, czy w centrum handlowym.

Spaceruj podczas rozmawiania

Kiedy dzwoni do Ciebie telefon, wstań i zacznij chodzić. Często podczas samej rozmowy możesz narobić bardzo dużo kroków.

Ustaw sobie przypomnienie w telefonie

Nawet jeśli pracujesz za biurkiem, możesz sobie ustawić budzik i co godzinę zaplanować kilka minut rozruchu. Idź zrobić sobie kawę, do łazienki, wyjdź przed budynek zaczerpnąć świeżego powietrza albo wejdź na kilka pięter. Taka chwila ruchu nie tylko pozwoli Ci odświeżyć umysł, ale też zwiększy liczbę kroków. Takie same budziki możesz nastawić w domu, niezależnie czy pracujesz, czy odpoczywasz.

Domowe porządki

domowe porządki ruch

Nawet będąc w domu, robisz kroki. Odkurzanie, mycie podłogi mopem, wycieranie kurzów i wiele innych. I choć mamy coraz więcej urządzeń, które sprzątają bez naszego udziału, to i tak szukaj rozwiązań, w których zrobisz coś samodzielnie i trochę się poruszasz.

Idź do sklepu na drobne zakupy

Tak, wiemy, że jedne większe zakupy to często oszczędność czasu. Jednak robiąc kilka mniejszych, będziesz mógł wybrać się na nie piechotą. Zajmie to trochę więcej czasu, ale na dobrą sprawę możesz w taki sposób zaoszczędzić także pieniądze, jeśli zaczniesz polować na różne promocje. Część okazji w jednym sklepie, część w drugim. A przy okazji zrobisz więcej kroków.

Czy wykonując powyższe czynności, da się uzbierać 10 000 kroków w ciągu jednego dnia?

Z pewnością łatwiej jest, jeśli uprawiasz sport, chodzisz do pracy piechotą albo na długie spacery np. do parku. Jeśli jednak się zmobilizujesz i zapewnisz sobie w ciągu dnia różne przerwy na krótkie przechadzki, będziesz chodzić po schodach a w domu angażować się w różne prace domowe, wówczas jest szansa, że osiągniesz zaplanowaną liczbę kroków.

Czy jest sens robić codziennie 10000 kroków?

Jak już wiesz, nie jest to liczba, która stanowi Twoje "być, albo nie być". Jednak, jeśli widzisz, że więcej siedzisz, niż chodzisz, a do tego jeszcze rzadko kiedy trenujesz, to takie założenie 10 000 kroków może być świetną mobilizacją do chociażby minimalnej dawki ruchu każdego dnia.

Literatura: https://jamanetwork.com/journals/jamanetworkopen/fullarticle/2783711?utm_source=For_The_Media&utm_medium=referral&utm_campaign=ftm_links&utm_term=090321

Komentarze (6)
lordknaga

nie wiem co trzeba robic, zeby nie zrobic tych 10k dziennie? chyba praca zdalna z chaty i nie wychodzic nigdzie, procz do klopa i lodowki a i tak by sie nazbieralo troche z tego...

0
Bull

Powiem Ci kolego, że ja właśnie pracuję z domu i te 10k nie jest takie proste do zrobienia. Wyrabiam to tylko dzięki 3x20 min spaceru po posiłkach (jak nie pada deszcz). Ewentualnie rower i zwiedzam świat na kinomapie.

1
lordknaga

ja Ci powiem, ze zawsze robie sobie 'pod gorke' jak gdzies wychodze i te 10k nawet w dzien wolny od pracy, to dla mnie pikus :-) a jak mam robote, w ktorej duzo siedze przed komputerami ale tez czesto musze sie przemieszczac, to tak srednio 20-25k(oczywiscie caly dzien wliczam) to jest rutyna a imo przecietny czlowiek to chyba te minimum 10k powinien robic w te 24h...

0
eveline

W trakcie izolacji pracowałam zdalnie i cały dzień siedziałam w domu. Żeby nie zwariować, chodziłam po domu. Tak, w kółko :-) byle nabijać kroki. Nawet sobie robiłam wyzwania, do której godziny muszę to zrobić. Więc dać się da. Miewam jednak czasami takie dni, że nawet dojście do pracy z parkingu i z powrotem, do tego zakupy i jakieś drobne obowiązki, które łącznie zajmują calutki dzień i nie jestem w stanie dobić tych kroków. A też uważam, że to wcale nie jest tak dużo, bo wystarczy, że zrobię dwa 40-minutowe spacery z psem i już jest powyżej 10 tys. Dlatego właśnie w takie zapracowane, siedzące dni skorzystać czy to z budzika, czy wyzwań w swoim otoczeniu i po prostu trochę siebie samego przyciśnac do tej minimalnej dawki ruchu.

1
rabbit35

Np.byc kierowca ciezarowi pracujacym 13-15godz dziennie

0
TomQ-MAG

ja z przyzwyczajenia jak ktos dzwoni do wstaje i chodze%)
u mnie dzien bez aktywnosci fizycznej zamyka sie w 3000 krokow...
wiec dodatkowe 7000 to dla mnie 70 minut spaceru

0