W XXI wieku niezwykle modne stały się zabiegi „upiększające”, które często deformują wargi, twarz czy wygląd pośladków. Kulturyści, których pociąga zwiększenie wymiaru ramienia, klatki piersiowej czy uda, często sięgają po mieszankę olejową. Obecnie stosowany przez sportowców synthol składa się z 85% oleju (z reguły olej o średniej długości łańcuchach MTC, ponieważ daje on najlepsze efekty), 7,5% lidokainy (środek przeciwbólowy) i 7,5% alkoholu benzylowego (do sterylizacji mieszanki).

Synthol - jakie jest ryzyko?

https://www.youtube.com/watch?v=Ytv3fKmbebA

Film: ofiara syntholu, Kirył „Bazooka man” Tereszyn.

Niestety, wstrzykiwanie oleju powoduje jedynie stan zapalny, martwicę tkanki, a wiele osób po przygodzie z syntholem traciło grube płaty mięsa. Wspomniany Rosjanin też wylądował w szpitalu, prawie skończyło się to dla niego amputacją rąk! Przeszedł wiele zabiegów, celowo nie wklejam tu wyników ostatniej operacji. Niemniej w sieci można znaleźć niezwykle krwawe zdjęcia tego, co usunięto z ramion tego osobnika, potężne bryły zniszczonej tkanki.

Sprawdź tutaj: Kirill Tereshin „Bazooka Arms” w szpitalu

Być może, niewielkie ilości syntholu przyniosą pewne efekty kulturystom z najwyższej półki, niemniej elitarny, znany dobrze w kręgach dopingowych Milos Sarcev twierdzi, iż wstrzyknięcie wspomnianego środka prawie go zabiło. Wskutek wstrzyknięcia syntholu Milos wylądował w szpitalu z ARDS i zastoinową niewydolnością serca. Kiedyś zespół ostrej niewydolności oddechowej (ARDS) zabijał 60% ludzi, dzisiaj „tylko” 30-40%. ARDS charakteryzuje się niewydolnością oddechową, sinicą. Milos twierdzi, iż poza ARDS doznał niewydolności serca, zastoinowej (ang. CHF – Congestive Heart Failure). Jest to rodzaj niewydolności serca obejmującą zarówno prawą, jak i lewą komorę. Bez wchodzenia w szczegóły, jest to stan bezpośrednio zagrażający życiu.

Iniekcja oleju w pośladki, co może pójść nie tak?

Synthol nie jest jedynym problemem. W literaturze opisano przypadek niewydolności wielonarządowej po podskórnym wstrzyknięciu dużej ilości oleju rycynowego (castor oil) w celu uzyskania swego rodzaju tłuszczowego implantu (powiększającego pośladki). Nieuprawniony pracownik wstrzyknął obustronnie 500 ml oleju rycynowego w biodra i pośladki 28-letniego transseksualisty (urodził się mężczyzną, a chciał być kobietą). Wystąpiły u niego: silny ból miejscowy, rumień, ból brzucha i klatki piersiowej, wymioty, ból głowy, krwiomocz, żółtaczka i szum w uszach.

Zgłosił się on na oddział ratunkowy 12 godzin po wstrzyknięciu mieszanki. Stan zdrowia osobnika uległ gwałtownemu pogorszeniu pomimo leczenia i rozwinęła się gorączka, tachykardia (przyspieszona praca serca), hemoliza (rozpad krwinek czerwonych), trombocytopenia (zniszczenie płytek krwi), zapalenie wątroby, niewydolność oddechowa i niewydolność nerek. Nie zidentyfikowano u niego chorób zakaźnych. Spędził w szpitalu 11 dni, wymagając wentylacji mechanicznej (nie funkcjonowało u niego oddychanie) i hemodializy (zabiegu oczyszczania krwi). U pacjenta nie funkcjonowały nerki, przez kolejne 1,5 miesiące wymagał dializ. Źródło problemów odkryto, analizując mocz, w którym odzyskano metabolity oleju rycynowego.

Czy winny był olej rycynowy?

Niekoniecznie. Chciałbym dodać, iż oleju rycynowego często używa się do iniekcji, występuje np. w preparatach wolno uwalnianego testosteronu undecanoate (1 g testosteronu w 4 ml środka) np. z firmy Bayer (produkt Nebido). Chińczycy w mieszankach wolno uwalnianego testosteronu używają oleju z nasion herbaty, Niemcy oleju rycynowego. Nie jest on groźny dla zdrowia, jeśli jest podawany domięśniowo, zgodnie ze sztuką, stosując aspirację (sprawdzenie miejsca wkłucia), w niewielkiej ilości. Co innego, jeśli podajemy ilości rzędu kilkuset mililitrów.

Poza tym, jeśli błędnie się wykona iniekcję może dojść do mikrozatorowości związanej z przedostawaniem się oleju do płuc. Jest to możliwe, nawet przy iniekcji małych ilości sterydów anaboliczno-androgennych (1-3 ml), wg jednej z teorii kaszel towarzyszący iniekcji (np. trenbolonu) jest spowodowany przedostawaniem się oleju do płuc.

Opisano nieliczne przypadki śmiertelne u użytkowników SAA związane z tego rodzaju zatorowością. O wiele bardziej prawdopodobne, iż źle skończy się przygoda z syntholem lub z podawaniem dużych ilości oleju rycynowego. Wcale bym się nie zdziwił, jeśli w następnych latach ofiar „upiększania ciała” będzie więcej. Czy tego rodzaju zabiegi mają sens? Niech każdy sam odpowie na to pytanie.

Referencje:

Smith S. i in. Multisystem Organ Failure After Large Volume Injection of Castor Oil https://journals.lww.com/annalsplasticsurgery/Abstract/2009/01000/Multisystem_Organ_Failure_After_Large_Volume.5.aspx

https://globalnews.ca/news/6198555/russian-popeye-bodybuilder-injections/

 https://www.sfd.pl/art/Fitplota/Kiril_Bazooka_Arms_Tereshin_obawia_si%C4%99_o_swoje_%C5%BCycie%21-a1649.html

„Stosowanie Syntholu w kulturystyce” http://www.dbc.wroc.pl/Content/2982/106.pdf

„Painful muscle fibrosis following synthol injections in a bodybuilder: a case report” http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3459719/

dr n. med. Olga Kruszelnicka „Zatorowość płucna” https://podyplomie.pl/chirurgia/21574,zatorowosc-plucna

Komentarze (0)