Po pierwszym tygodniu
treningów:
Pon, Śr, Pt: siłka, po FBW bieganie 45 minut
Wt,Czw bieganie około 60 minut
ABS 6 razy w tygodniu (przed/po bieganiu)
Wszedł na mnie dodatkowy kilogram.
Odżywiam się zdrowo i wpieprzam znacznie mniej niż przedtem... odstawiłem po części piwko (wypijam 2-3 w ciągu tygodnia ew. zamiast piwa drin)...
Wiosełek w tym tygodniu nie robiłem ale wydaje mi się że w tej chwili to nie ma żadnego znaczenia...
Byłem zdziwiony jak po wejściu na wagę okazało się że ważę kilogram więcej niż przedtem. Wydaje mi się że to wina PIERWSZEGO tygodnia ćwiczeń... przez zakwasy (miałem tak napięte łapy że przy wyprostowanej ręce w łokciu mój bic był twardy jak przy napince, przez jakieś 2 dni nie szło zginać ręki). Podobno teraz już będzie dobrze, tzn. waga będzie spadać (to prawda?

- mięśnie już są rozćwiczone więc póki co o zakwasach mogę zapomnieć.
Zawsze po treningu miałem koszulkę mokrą jakbym wskoczył z nią pod prysznic więc rozumiem że spalałem... podczas biegania zbijałem 600kcal więc pewnie w połączeniu z ABSem i FBW zrzucałem jakieś 1000. Wolę upewnić się że wszystko jest w porządku dlatego piszę tego posta.
Mogę liczyć na to że w tym tygodniu przy utrzymaniu intensywności treningu i ograniczeniu spożywanych kalorii spalę tkankę tłuszczową? Po tym tygodniu czuję się znacznie lepiej, czuję że dużo mi dała ta siłownia jeśli chodzi o samopoczucie... jestem 'twardszy' a to mi się nawet podoba
Liczę na odpowiedź Marcina jednak oczywiście wypowiedzi innych forumowiczów też są mile widziane.
PS. Zapomniałem wspomnieć że chodzę jeszcze na saunę (w pt) i na basen (niedziela) nie wiem czy ma to jakieś znaczenie jednak chyba warto o tym poinformować.
Zmieniony przez - wiewzior w dniu 2011-01-29 13:19:45