Witam. Rozmyślam sobie i nie moge dojść do logicznego wytłumaczenia czymże jest powszechne ''przetrenowanie''
Pytanie do zawodowców:
Na czym polega przetrenowanie.
dajmy na to że raz w tygodniu ćwicze nogi zrobie tego dnia 10 serii przysiadów na drugi dzień nogi mnie nap*erdalają że nie moge chodzić i tak przez kolejne 6 dni ale do następnego treningu nóg jest już wsio super, 0 zakwasów. Gdzie więc sens w tym całym przetrenowaniu? Chodzi o to że organizm nie potrafi odbudować tylu zniszczonych włókien na raz czy o to że nie jesteśmy w stanie dostarczyć odpowiedniej ilości białka?
Moze ktos to logicznie wytłumaczyć?
Pytanie do zawodowców:
Na czym polega przetrenowanie.
dajmy na to że raz w tygodniu ćwicze nogi zrobie tego dnia 10 serii przysiadów na drugi dzień nogi mnie nap*erdalają że nie moge chodzić i tak przez kolejne 6 dni ale do następnego treningu nóg jest już wsio super, 0 zakwasów. Gdzie więc sens w tym całym przetrenowaniu? Chodzi o to że organizm nie potrafi odbudować tylu zniszczonych włókien na raz czy o to że nie jesteśmy w stanie dostarczyć odpowiedniej ilości białka?
Moze ktos to logicznie wytłumaczyć?
Give me some SOG, Gimmie Gimmie some SOG :D
Krzysztof Piekarz
oraz stagnacją.
:'-(
