Nie wie czy to odpowiedni post do tego pytania, ale spróbuję.
Dotyczy artykułu Karoliny Kozeli nt węglowanów (PB nr 7).
Zastanawiam się na wrzuceniem węgli przed snem. A artykule autorka sugeruje przeniesienie węgli z posiłku nr 1 do ostatniego.
Dotychczas mój
posiłek nr 1 wyglądał tak:
100g owsiane, łyżka masła orzechowego, porcja
wpc, 150ml mleka
ostatni
250g twaróg (lub 5 jaj), oliwa
teraz mam zamiar zrobić
posiłek nr 1
1,5 porcji wpc na wodzie, masło orzechowe
ostatni
100g owsiane, 15ml oliwa
no i pytanie czy tak jest OK oraz jak przygotować te płatki na noc?
Zalać wrzątkiem? Zimną wodą? Zjeść na sucho? Zmielone czy nie zmielone?
Nie jadłem nigdy węli przed snem, a płatki to już w ogóle tylko na śniadanie zmiksowane z całą resztą dlatego pytam.
Może sposób ich przyjęcia nie ma w ogóle znaczenia ale wolę się upewnić.
Pozdrawiam