Szacuny
3
Napisanych postów
202
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
2926
Witam
jestem na redukcji mam jeszcze do zrzucenia jakieś 3-4 cm z pasa obecnie jest 87-88 lece low carb codziennie rowerek czy warto dodać trening siłowy?? to po 1 a po drugie widze że ludzie na redukcji używają tzn. cheat meal czy mogłbym raz na 2 tygodnie wypić sobie 200ml wódki jako cheat meal ;)??
Szacuny
2
Napisanych postów
201
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
1698
pewnie ze mozna, ale to napewno nie przybliza Cie do celu :) wiec musisz wybrać, na czym Ci bardziej zalezy, jesli juz alkohol jako cheat to lepiej juz browar niz wodka
Don't be Pussy!
you can win. you can die. but you can't back down
Szacuny
32
Napisanych postów
3159
Wiek
39 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
25123
Nie lepiej jako cheat meal walnąć sobie pizze + kilka browarków ?
Ja wychodziłem z założenia że cheat ma być odpoczynkiem dla psychiki...tak średnio by mnie zadowalala ta 200setka i nic do tego Jezeli jest raz w tygodniu to można sobie poluzować na ten 1 posiłek.
Zmieniony przez - Detoxik w dniu 2010-09-04 14:13:42
Szacuny
3
Napisanych postów
202
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
2926
thebigboss już nie przesadzaj ;)
Detoxik ale to nie bedzie za dużo kcal przypadkiem?? ja dotychczas to wramach cheat meal pozwalałem sobie na jakieś 4 ciastka i na bulion do ryżu ;)
Szacuny
3
Napisanych postów
185
Wiek
35 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
2316
ja to tez mam problem z tym alkoholem no to w redukcji nie pomaga ale i tak pije dwa razy w tyg jakies driny i browarki troszke tego jest więc jak ty sobie wypijesz raz na dwa tygodnie to napewno to nie zaszkodzi bo to mało przecież :)
Szacuny
32
Napisanych postów
3159
Wiek
39 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
25123
Bedzie troche kalorii ale co z tego skoro nastepnego dnia wracasz do treningu i diety, ktora bedzie trwała znowu cały tydzien.
Tak jak mowie - jak nie masz z tym problemu to nie musisz tego robic, mozesz na cheata zjesc co chcesz. Ja osobiscie wychodzlem z założenia ze chea meal ma byc pokaźny, taki żeby mnie zadowolił bez patrzenia na "straty".