Witam. Jesli mozna chcialbym, zebyscie sprobowali ocenic w jak duzym stopniu moja 'dieta' jest bledna.
Od razu wspomne, ze nie mam mozliwosci/czasu na mega planowanie posilkow, wiec dosc ogolnie przestrzegam wartosci BTW.
Wiek- 20
Wzrost- 182
Waga- 77
Cwiczenia wygladaja tak:
*rano 55 minut (srednio, z zegarkiem w reku) bieganie na czczo. 3 dni biegania/ 1 dzien przerwy.
*wieczorem cwiczenia silowe (takze 3 dni cwiczen/ 1 dzien przerwy, rozbieznie z biegami): 4 serie wygladajace tak:
-25 x dolna partia miensi brzucha
-25 x dol i skosne m.b.
-25 x skosne m.b.
-25 x gora m.b.
-25 x gora i skosne m.b.
-30 przysiadow dla czystego relaksu
-20 pompek 'standardowych' dla lekkiego wzmocnienia obreczy
Posilki (w sumie dziennie ok. 2100 kcal)
1. Sniadanie (okolo 30 minut po bieganiu )
- 150 g chudego sera bialego
- pomidor
- pol cebuli
- ogorek swiezy/ kiszony <- wymiennie
- pol bulki razowej z ziarnami (okolo 60 g)
- szklanka chudego mleka
- 2 lyzki musli
2. 2 sniadanie
- pol bulki razowej (jw- 60g)
- 80 g twarozku chudego
- plasterek szynki gotowanej
- pomidor i cebula do smaku
- szklanka chudego mleka
3. Obiad
Na obiad nie mam wplywu zbyt duzego niestety. Zastapilem ziemniaki 50 g brazowego ryzu, staram sie jesc potrawy jak najmniej tluste, najlepiej z bialego miesa. Do tego ofc co najmniej 2-3 ogorki/ pomiory i jablko/ kubek malin/ gruszka.
4. Posilek poobiedni
- Cala bulka razowa (120 g)
- Plasterek sera zoltego
- 50 g tunczyka (w oleju, ale przeplukanego pare razy)
- Pomidor, cebula, ogorek do smaku
5. Kolacja
- To samo co na sniadanie oprocz pieczywa.
Wazne jest tez to, ze wieczorne cwiczenia silowe wykonuje pol godziny przed kolacja.
Pomiedzy posilkami, jesli bardzo cisnie mnie na slodycze, zjadam przez caly dzien pare garsci musli ( b/t/w/- 4/2,4/26 w 40 g, ktore mniej wiecej zjadam dziennie).
Wiem ze bardzo chaotycznie napisane, wiem ze bardzo chaotyczna dieta. Zdaje sobie sprawe z tego, ze prawdopodobnie brakuje pewnej ilosci waznych skladnikow i wlasnie z tym problemem kieruje sie do Was.
Moje pytania sa takie:
- Czy jedzac tak uda mi sie z jednej strony zrzucic troche tluszczyku (juz zeszlo w dol dosc mocno, ale zalezy mi na nierozpapraniu sobie metabolizmu) i przy okazji zagescic miesnie?
- Co zmienic ewentualnie?
- Czy totalnie porzucic podjadanie tych platkow i zamiast tego dorzucic je jakos rownomiernie do posilkow?
Z gory dzieki i prosze o wyrozumialosc ze wzgledu na moje bardzo kiepskie rozeznanie w kwestiach zywieniowych.
Pozdrawiam.
Od razu wspomne, ze nie mam mozliwosci/czasu na mega planowanie posilkow, wiec dosc ogolnie przestrzegam wartosci BTW.
Wiek- 20
Wzrost- 182
Waga- 77
Cwiczenia wygladaja tak:
*rano 55 minut (srednio, z zegarkiem w reku) bieganie na czczo. 3 dni biegania/ 1 dzien przerwy.
*wieczorem cwiczenia silowe (takze 3 dni cwiczen/ 1 dzien przerwy, rozbieznie z biegami): 4 serie wygladajace tak:
-25 x dolna partia miensi brzucha
-25 x dol i skosne m.b.
-25 x skosne m.b.
-25 x gora m.b.
-25 x gora i skosne m.b.
-30 przysiadow dla czystego relaksu
-20 pompek 'standardowych' dla lekkiego wzmocnienia obreczy
Posilki (w sumie dziennie ok. 2100 kcal)
1. Sniadanie (okolo 30 minut po bieganiu )
- 150 g chudego sera bialego
- pomidor
- pol cebuli
- ogorek swiezy/ kiszony <- wymiennie
- pol bulki razowej z ziarnami (okolo 60 g)
- szklanka chudego mleka
- 2 lyzki musli
2. 2 sniadanie
- pol bulki razowej (jw- 60g)
- 80 g twarozku chudego
- plasterek szynki gotowanej
- pomidor i cebula do smaku
- szklanka chudego mleka
3. Obiad
Na obiad nie mam wplywu zbyt duzego niestety. Zastapilem ziemniaki 50 g brazowego ryzu, staram sie jesc potrawy jak najmniej tluste, najlepiej z bialego miesa. Do tego ofc co najmniej 2-3 ogorki/ pomiory i jablko/ kubek malin/ gruszka.
4. Posilek poobiedni
- Cala bulka razowa (120 g)
- Plasterek sera zoltego
- 50 g tunczyka (w oleju, ale przeplukanego pare razy)
- Pomidor, cebula, ogorek do smaku
5. Kolacja
- To samo co na sniadanie oprocz pieczywa.
Wazne jest tez to, ze wieczorne cwiczenia silowe wykonuje pol godziny przed kolacja.
Pomiedzy posilkami, jesli bardzo cisnie mnie na slodycze, zjadam przez caly dzien pare garsci musli ( b/t/w/- 4/2,4/26 w 40 g, ktore mniej wiecej zjadam dziennie).
Wiem ze bardzo chaotycznie napisane, wiem ze bardzo chaotyczna dieta. Zdaje sobie sprawe z tego, ze prawdopodobnie brakuje pewnej ilosci waznych skladnikow i wlasnie z tym problemem kieruje sie do Was.
Moje pytania sa takie:
- Czy jedzac tak uda mi sie z jednej strony zrzucic troche tluszczyku (juz zeszlo w dol dosc mocno, ale zalezy mi na nierozpapraniu sobie metabolizmu) i przy okazji zagescic miesnie?
- Co zmienic ewentualnie?
- Czy totalnie porzucic podjadanie tych platkow i zamiast tego dorzucic je jakos rownomiernie do posilkow?
Z gory dzieki i prosze o wyrozumialosc ze wzgledu na moje bardzo kiepskie rozeznanie w kwestiach zywieniowych.
Pozdrawiam.
meeh
Krzysztof Piekarz