No i wreszcie po treningu na nowym Detonatorze.
Wiec tak, po pierwsze to rozpuszczalność i smak jak najbardziej spoko. Działanie czułem już po ok. 10 min (mrowienie, burak na twarzy). Pobudzenia nie odczułem zbytnio, bo od rana już byłem jakoś tak "konkretnie" pobudzony
Trening przebiegł bez problemów, dużo siły i znacznie zwiększona wytrzymałość, więc trening w ch*j mocniejszy niż w zeszłym tygodniu. Co do pompy to zawsze mam bardzo odczuwalną nawet bez specjalnych odżywek, dlatego też
BOOSTERY NO zbytnio mi jej nie powiększały co w przypadku DETONATORA miało miejsce i naprawde ledwo do połowy moglem zgiąć rękę. Śmiało mogę powiedzieć, że termogeneza na duży +, gdy skończyłem trening, całe ubranie miałem mokrutkie, co nigdy wcześniej nie miało miejsca, aż do takiego stopnia. Na dzień dzieiejszy już nic wiecej nie mogę powiedzieć.
O efektach końcowych napiszę jak skończe puche. Pozdro