wiesz, pytanie jakie to spadki, to ze ty odrobiles w miesiac, fajnie, nie kazdy tak ma, ale po co tracic czas wakacji + plus ten miesiac, skoro przez te 4 miesiace mozna zrobic progres i potem dalej sie rozwijac ? Tylko pytanie czy lubisz cwiczyc ? Jak lubisz to przerw robic nie bedziesz bo bedzie ci brakowalo zelastwa jak powietrza do oddychania.
Jezeli nazywasz trening 9 miesiecy w roku, a potem olanie tego robiles przez poprzedni rok na 3 miesiace, zeby sie cofnac w rozwoju sylwetkowym, zeby potem odrabiac i tracic czas i nazywasz to zdrowym rozsadkiem, to ok. Ja zdrowym rozsadkiem nazywam caloroczny spokojny treningi zanotowywac powolne, systematyczne trwale efekty. Moze mam slaba psychike, ale zle sie czuje na spadkach, wole robic powoli forme, ale juz z niej nie spadac.
Wycinka latem najlepsza rzecza, ale te twoje "wytopienie" to bedzie strata polowy masy miesniowej i polowy tluszczowej, bo przeciez nie cwiczysz, dostarczasz mniej kalori, miesnie nie otrzymuja bodzcow, sa niepotrzebne organizmowi ktory sie ich pozbywa

To takie uproszczenie, ale tak to mniej wiecej wyglada. Ja tez latem nie robie masy tylko lekko wycinam, czy to oznacza ze lzej trenuje ? Wrecz przeciwnie bo dorzucam wiecej aerobow.
Trenuje 5-6 razy w tygodniu, a nie 3. Mi starcza tydzien regeneracji po 6-8 tygodniach treningow. Komus potrzeba 10 dni ? Ekstra, komus potrzeba 14 dni ? Ekstra, moze 20 ? Super, ale nie mowcie mi, ze 2-3 miesieczna przerwa to "regeneracja", dla mnie to olewatorstwo i glupota.
Olimpijczykow w to nie mieszajmy, bo przeciazenia jakimi sa obdarowywane ich organizmy w porownaniu do naszych to dwie rozne sprawy.
Co do wyrzeczen, jesli uwazam, ze jakies wyrzeczenie ma sens, sprawi, ze bede a) bogatszy, b) bede posiadal szersza wiedze, c) poprawie kondycje fizyczna, i uwazam ze gra jest warta swieczki, to oczywiscie podejmuje sie wyrzeczen, jakby nie ogladanie red tube przez pol roku sprawilo, ze zarobie dodatkowe 1000 zl miesiecznie to nie ogladalbym

Ale owszem lubie do czegos dazyc, stosowac wyrzeczenia i potem z satysfakcja powiedziec ze osiagnalem swoj cel, tak jest to przyjemne. Satysfakcja z powodu dobrze wykonanej roboty to cos niesamowitego.
pocić sie w wakacje na siłwni to strata czasu
mow za siebie, dla mnie kazda chwila spedzona na tym co sprawi ze bede lepszy nie jest strata czasu. Strata czasu jest zbijanie bakow przez 3 miesiace, siedzenie na lawce z kumplami i podrywanie glupich panienek. Ale kazdy z nas jest inny. Leniuchowanie na plazy nie sprawia mi przyjemnosci, lazic po gorach nie lubie, lodow nie jem od 2 lat i nie ciagnie mnie do tego, tak jak powiedziales zyje sie raz, dlaczego mam byc kolejnym szarym czlowiekiem ? Kazdy wybierze co bedzie uwazal za sluszne.
ze sportowym pozdrowieniem