Po nieudanych zawodach w zeszlym tygodniu postanowilem zaliczyc impreze na otarcie łez Na wtorkowym treningu nie bolala mnie klata co mnie napawalo optymizmem. Caly tydzien psychicznie nakrecalem sie na start i to byl moj bląd. Jak za dlugo mysle o starcie to idzie mi tylko gorzej. Najlepiej jakbym 30 minut przed statem dowiedzial sie ze bede wyciskal Rozgrzewka: 20kg x 20
60kg x 10
100kg x 6
130kg x 5
150kg x 2 ból klatki
160kg x 1 ból klatki
Koszulka nie naciagnieta
180kg x 1 cięzko
Rozgrzewka nie napawala optymizmem. Bol lewej czesci klatki przy 150 i 160. Na 180 juz bylo lepiej ale nie moglem tej mysli wyzucic z glowy. No i Moc juz nie ta co tydzien temu Przez głowe przeszla mi mysl ,, moze obnizyc pierwsze podejscie?" ale od razu pomyslalem ze jak pierwsze jest dla mnie za ciezkie to po chvj tu przyjezdzalem.
Pierwsze podejscie 200kg Wycisnięte - nie zaliczone. Teraz skontorolowalem glowe wszystko bylo ok tylko pomylily mi sie zawody mi sie i zaczolem wiosłowac . W rękach sztanga byla lekka ale jak przyszlo do wyciskania poczulem ze to jest 200kg Koszulka była krzywo załozona po kilku poprawkach ....
Drugie podejscie 200kg Wyciśnięte - zaliczone 2:1 Wszystko było ok, ktos mi zarzucil wioslowanie, ja oglądalem kilka razy filmik i sie nie dopatrzylem.
Trzecie podejscie 205kg Wycisnięte - nie zaliczone. Tak zwane wyciskanie na kilka razy Przy kazdym podejciu mialem problem zeby opuscic sztange.
200kg dalo mi:
Pierwsze miejsce w Kategorii do 90kg
Pierwsze miejsce w Open juzniorow do lat 23
i 4 (prawdopodobnie) miejsce w Open seniorów
Moja mina mowi ,, co ja tu robie, chyba mnie z kims pomylili"
Dopiero teraz zaczynam zalowac tego startu z zeszlego tygodnia. Doszło do mnie ze spjerdolilem na maxa. Ale czasu nie cofne moge sie tylko przygotowac na przyszly rok.
Klatka znowu mnie boli i teraz prawdopodobnie zrobie roztrenowanie - wole nie ryzykowac.
Sene 360? 460 Hels tez to bralem pod uwage ale nie bede robil sobie wymowek
Dzięki Polaco Nie zalezalo mi na sprawdeniu jakiegos okreslonego cięzaru - nie startuje nigdzie, chcialem sie tylko sprawdzic a 260 wyglądalo ładnie
- Panie doktorze nie pale, nie pije, nie cpam, nie koksuje, jak dlugo bede zyl?
- a Po co ?
Szacuny
27
Napisanych postów
3554
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
49349
Hels Dzięki wiesz zawsze sobie mowie ze kupie tą masc ale zapominam i bez niej cwicze
Polaco Dzięki Sene Wiesz planowalem przynajmniej 15 kg wiecej ale pomost zweryfikowal Pati Przeicez dalem wypiske
- Panie doktorze nie pale, nie pije, nie cpam, nie koksuje, jak dlugo bede zyl?
- a Po co ?
Szacuny
27
Napisanych postów
3554
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
49349
Trening 17 16.06.2009 Wtorek
1 Nogi Przysiady 20kg x 6
60kg x 5
90kg x 5
110kg x 5
140kg x 5
Pas
150kg x 5
160kg x 5
170kg x 5
180kg x 1
Pas + bandaże
180 x 1
190kg x 2
210kg x 1
220kg - przezyłem
2 Plecy
Dociaganie ~14cm 110kg x 4
140kg x 4
160kg x 4
180kg x 4
200kg x 4
220kg x 1
Wrażenia z treningu Chyba dopadlo mnie to czego kazdy trenujący chce uniknąc - przetrenowanie. Brak zapału, mocy na treningu. Przysiady szły za***iscie opornie. Plany byly całkiem inne ale było chvjowo. przy 2 podejsciu na 190 w przysiadach odwiazał mi sie bandaz - koniec serii ale i tak mocy nie było. Oczywiscie nie było asekuracji 210 - tragedia a 220... ciesze sie ze zyje . Wstałem tylko do połowy i czulem ze bedzie zle jak nie uciekne z pod sztangi. Swoją drogą calkiem daleko skoczylem Posłuchalem rady Sene i bandazowalem sie od góry i naprawde bandaze nie tną, az bylem zdziwiony.
Dociągania to była katorga. Nie wiem gdzie podziala się moc z zeszłego tygodnia. Troche przemyslalem swoją sytuacje i zamykam dziennik. Kontuzja klatki sie odnowila czyli to juz koniec startow na ten rok. Treningi będę kontynuowal ale bardziej w strone sylwetki a potem przerwa.
Pati Dzięki Bedzie wiecej ale nie w tym roku Ten Akurat z wyniku nie jestem zadowolony a jesli chodzi o miejsce to innego pod uwage nie bralem jak wychodzilem rano z domu
Dziennik zamknięty
- Panie doktorze nie pale, nie pije, nie cpam, nie koksuje, jak dlugo bede zyl?
- a Po co ?