Witam. Zrobilem sobie dzis prowizoryczna sztanege. Wzialem 2 baniaki 5 litrowe, kij od miotly nalozylem baniaki przywizalem je i jakby nie bylo jest sztanga 10 kilowa :) Nic sie nie slizga - przyjemnie robi sie powtorzenia. Nastepnie wzialem poduszke z lozka, polozylem na ziemi i mamy "laweczke" he he. Potem ta sama gabke oparlem o koniec lozka i mamy lawke skosna. Pomachalem troche serii i nie powiem lapki bola ^^ Myslicie ze jest jakis sens tak z 3 razy w tygodniu pomachac ta "sztanga" do tego rozne rodzaje pompek, drazek, a6w i moze wyjsc z tego cos ciekawego? :

Elo elo xD !
Krzysztof Piekarz

