PawelSzEvc - będę się zajmował
witam i z miejsca przepraszam za 3 dniową nieobecność! Jest to związane z brakiem dostępu do sieci.
W piątek katowałem barki. Sobota cała wolna (w planach był grill na Kryspinowie, ale pogoda się załamała...) - wypoczywałem i jadłem.
Niedziela - trening klatki, bicepsów i brzucha (było konkretnie

)
Zaraz pojawią się wypiski...
Cały wczorajszy dzień razem z moją żyłem meczem! Wszystko było przygotowane! Flaga Polski na drzewcu (zakupiona w TESCO za 14 plnów) uczepiona na balkonie, zgrzewka piwa, wpadł do Nas mój brat z dziewczyną. Nina przygotowała lasagnę ze szpinakiem i mozarellą (bajka!)
W bojowych nastrojach przystąpiliśmy do śledzenia spotkania... Ech, co się będę rozpisywał... Dali dupy! Zobaczymy co będzie w następnym meczu.
Jutro przed południem zgram parę fotek, żeby umilić test
6 VI 2008r. Piątek Barki
Wycisk sztangi zza karku siedząc: 30kgx12, 40kgx10, 40kgx10,55kgx6
Podciąganie sztangi (gryf prosty, uchwyt szeroki) do brody: 30kgx12, 40kgx10,40kgx10,50kgx6
w superserii: Unoszenie sztangielek bokiem w górę 4 serie po 12 12 12 10 i odpowiednio ciężar: 12 12 12 14
Unoszenie ramion w przód ze sztangielkami 4 serie po 12 12 12 10 i odpowiednio ciężar: 10 10 10 12
i na koniec (bo miałem taki kaprys

)
odwrotne rozpiętki leżąc przodem na ławce skośnej (kąt ok. 45st.) 3 serie po 10 powtórzeń ze stałym ciężarem 8 kg
Trening udany, intensywny. Byłem bardzo skupiony...Myślę, że to zasługa
NitroE. Chodziłem od ławki do ławki, jak maszyna. Cięzary nie są imponujące, ale nie o nie mi chodzi.
Już w piątek zaobserwowałem wzrost wytrzymałości, ale chciałem z wnioskami poczekać do niedzieli, bo wiedziałem, że będzie ogień!
8 VI 2008r. Niedziela Klatka+biceps+brzuch
Wstałem wyspany, wypoczęty. Pożarłem śniadanie. Potem kurkę z dodatkami i ruszyłem na trening!
Na wspólny trening byłem umówiony z bratem! Porcja
NitroE w szatni i ogień!
Płaska: 5 serii: 60kgx12, 80kgx10,80kgx10, 85kgx8 i 95kgx4
Skos z hantlami: 21kgx12, 24kgx10, 30kgx8,30kgx8
Rozpiętki na płaskiej: 16kg 4 serie po 12 powtórzeń (zmniejszyłem ciężar na rzecz doskonalenia techniki)
superseria: krzyżowanie linek na bramie z przenoszenim hantli za głowę leżąc: było po 3 serie w każdym ćwiczeniu po 15 powtórzeń na bramie po 4 sztabki i 12 powtórzeń na przenoszeniu - hantla ważyła 34 kg
Uginanie przedramion (gryf łamany): tu chciałem się sprawdzić... i poszło tak: 40kgx12, 50kgx8, 50kgx8 (technika, pozycja zachowane, bez zbędnego gibania, etc.)
Hantle stojąc z supinacją: 16kgx12, 18kgx10,20kgx8
Modlitewnik (taki automat ze sztabkami): piąta sztabka 2 serie po 12 powtórzeń, 6 sztabka 10 powtórzeń
Spięcia na maszynie: 4 serie po 25 powt.
Podciąganie nóg w zwisie: 4 serie po 25 powtórzeń
Powiem tak... Tak intensywnego treningu nie pamiętam... Do 5-litrowego baniaka z wodą byłem niemal podłączony. Pompa maskaryczna, pobudzenie też(praktycznie nie mrugałem powiekami

). Krótkie
przerwy między seriami zrobiły swoje. Schodząc do szatni, czułem, że odwaliłem kozacki trening!

Brat też zadowolony!
Wytrzymałość na duży plus!

Poszło do przodu - teraz tylko oczekiwać wzrostu siły. Co do samopoczucia na cyklu...
Nic mi na szczęście nie dolega (
acid zdrowia bro!) i mogę troszkę opowiedzieć. Mianowicie odnotowywuję:
1) wzrost wytrzymałości
2) porządne ubicie
3) apetyt do przodu
4) lepsza waskularyzacja
nie będę mówił o takich rzeczach, jak pompa i wystrzałowy kopniak na treningu

, bo o tym było już pisane
Zaiste..., zadziwił mnie
TREC tym produktem (
Nitrobolon Energizer)!
Świetna zabawa na takim stacku! Co najbardziej mnie jara, to fakt, że to dopiero początek i zabaweczka dopiero wchodzi na wyższe obroty
Jutro postaram się o fotki z życia wzięte

Sylwetkowe pojawią się za jakiś czas, jak sądzę...
Wracam do roboty
pozdrawiam i zdrowia wszystkim, którym szwankuje!
Ninka pojawiła się z ratunkiem i wysyła mi fotki z wtorkowego grilla
3 VI 2008r. Wtorek GRILL!!!
Karkóweczka
Deserek
Zmieniony przez - emenems w dniu 2008-06-09 12:52:17