W listopadzie zeszłego roku Sevilla zdołała na własnym stadionie zatrzymać walczących o prowadzenie w ligowej tabeli Galacticos. 2:0 po golach Keita i Fabiano było prawdziwym ciosem dla ekipy Bernda Schustera, za który Królewscy z pewnością będą chcieli odpłacić już na Santiago Bernabeu, tym bardziej, że w ostatniej kolejce przegrali tutaj 2:3 z Valencią.
Sevilla po odpadnięciu z Ligi Mistrzów rozpoczęła na dobre rywalizację o powrót do europejskiej elity. Wygrane z Levante i Valencią sprawiły, że zespół Manolo Jimeneza odzyskał szanse na zajęcie miejsca w czołówce ligowej tabeli. Ostatnia porażka na własnym terenie z Atletico Madryt, jednak nieco popsuła im humory.
W zespole Królewskich zabraknie kontuzjowanych Ruuda van Nistelrooya, Metzeldera i Pepe. Sevilla natomiast będzie musiała radzić sobie bez Enzo Maresci, Ivicy Dragutinovica, Khalida Boulahrouza, Renato i Chevantona.
O ile w pierwszym meczu to ekipa Jimeneza była górą, to tym razem faworytem będą gospodarze, którzy pod presją walki o mistrzowski tytuł nie mogą sobie pozwolić na stratę puntów w drugim spotkaniu z rzędu na własnym stadionie.
Przypuszczalny skład:
Real: Casillas - Sergio Ramos, Cannavaro, Heinze, Marcelo - Gago, Diarra, Sneijder, Baptista - Raul, Robinho
Sevilla: Palop - Alves, Aquivaldo, Escude, Adriano, Navas, Poulsen, Keita, Capel - Fabiano, Kanoute
Mateusz Borek typuje : Real Madryt
wiedzialem zawsze ze to spoko gosc
