Szacuny
57
Napisanych postów
2157
Wiek
36 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
38624
Góra-forte - cieszę się, że się podoba. Ograniczyłem ******ły do minimum, same konkrety. Jednym pewnie to pasuje, innym mniej.
Wróciłem o 22.
Na pewno jeden z najlepszych treningów pleców w życiu.
Jutro wypiska z dzisiejszego dnia. Filmy niby porobiłem, ale zobaczymy co się będzie nadawało do publikacji hrhr.
Do jutra zatem. Pozdr.
Szacuny
57
Napisanych postów
2157
Wiek
36 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
38624
Dzień 13sty, treningowy.
Wczoraj trening rozpocząłem koło godziny 19.50. Wyrobiłem się do nieco po 21.
Trening burżujski, siłownia, a właściwie centrum rekreacji - opcja full wypas-masakra.
Poczułem się przez chwilę jak nie w Polsce.
Tysiące maszyn, studia aerobiku, spinningu, masaże, sauny i w ogóle wszystko czego dusza zapragnie.
Poza higieną, stwierdzam, że wole jednak piwniczne klimaty, hrhr.
Maksymalny hantel 22kg, na szczęście plecy, a właściwie bicepsy, nie wymagały większych wynalazków.
Plecy -podciaganie na V uchwycie pod klatke piersiowa 3*12-6 (10, 10, 10)
-wioslowanie na krzyzaku 12,8,6+6-8 (60, 70, 80->60kg)
-sciaganie drazka wyciągu gornego 12,8,6 (50, 60(55), 70(60)kg)
Serie laczone cw 3 i 4
-ciagi j.w. (90(80), 110(100), 130(120)kg)
Tyl Barkow -wznosy boczne w kleku przy wyciągu 3*12-8 podwojne spiecia
(14, 14, 14kg)
Biceps -uginanie na lawce skośnej ze sztangielkami 20, 12,6 (12, 14, 16kg)
-uginanie ze sztanga 1*21powt 1*6-8+6-8 (28)
-w oparciu o kolano 20, 6-8+6-8 (8, 13(14) kg)
Komentarz: krótka rozgrzewka i jazda. Drążek lajtowo, 10 powtórzeń w każdej serii. Wyciąg dolny ekstra, pompa bicepsów nieco przeszkadzała (ah to No-Xtreme %) ) ale plecy poczułem jak nigdy w życiu. Superseria - wyciąg i MC. Na wyciągu chyba zbyt lajtowy ciężar, w każdym bądź razie bardzo dobrze rozciągnąłem najszersze. MC też nie sprawił kłopotów, z tym 130kg na pewno wykonałbym jeszcze kilka powtórzeń. Ale nie spodziewałem się szczerze powiedziawszy - mimo, że tydzień temu przy 120kg miałem zapas - myślałem, że 10kg będzie w sam raz. No ale chyba nie wziąłem pod uwagę, że cukierki Kaizena zaczęły już konkret klepanie hrhrh. Tył barków - linki były pozjamowane, zrobiłem hantlami, bez podwójnych spięć.
Po tak przećwiczonych plecach poziom endorfin był chyba maksymalny, a jak sobie pomyślałem, że wreszcie spompuję mój mizerny biceps to już w ogóle . Skośna ławeczka bardzo przyjemnie, pompa już na prawdę masakryczna. "21" znów mega ciężko, z jednej strony być może ciężar ciut za duży - z drugiej, możliwości skurczu bicepsów zmalały masakrycznie po pierwszym ćwiczeniu . O kolanko 20 powtórzeń znów ósemką, i ostatnia seria 14stką + zmniejszenie ciężaru. Ciężko, bardzo, z tego co pamiętam ledwo wyrobiłem się w zakresie powtórzeń, czyli 6.
Filmy zaraz będę zgrywał, wrzucę na forum co będzie warte świeczki.
OwnaGe: tylko angol. 88% podstawa, lajcik. Poszerzony bym zdawał, gdyby miał mi się do czegoś przydać. Reszty nie znam, biologia czuje, że tak sobie - sam opanowywuje materiał + kursy maturalne, jestem w klasie humanistycznej . Dlatego też, o polski to ja się nie martwię, hrhr. Pozdr.
Jednak filmy wieczorem - jadę się pobujać toczką z kumplem
Zmieniony przez - emilooos w dniu 2008-01-16 16:37:55
Szacuny
57
Napisanych postów
2157
Wiek
36 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
38624
+
= SS
Zapominałem o podniesieniu głowy, stąd może się wydawać, że jest lekko krzywo. W każdym razie pełen lajt, pierwsze powtórzenie tylko odbiłem jakoś tak przypadkowo. Następnym razem atakuje 140 w SS.
Uginania hantlami + głupie ryje
"21". Filmik przerwany po 30s, zrobiłem jeszcze jakoś te 4 dodatkowe. Bardzo ciężko.
Chyba coś tam jeszcze mam, najwyżej pojawi się w "more from emilooos" hrhr. Tył barków hantlami więc nie robiłem, następnym razem mam nadzieję dokopać się do wyciągu.
Szacuny
36
Napisanych postów
3542
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
11507
Emil jest ok, tylko faktycznie odnioslem wrazenie ze w martwym zrobiles koci grzbiet.
Sprobuj nastepnym razem troche wolniej wykonywac ruchy negatywne w sciaganiu drazka wyciagu gornego, powinno dac lepsze efekty.
A w uginaniu ramion na lawce skosnej postaraj sie nie cofac tak mocno ramion do tylu przy opuszczaniu w dol. Za to na pewno dobre efekty przyniesie delikatne wydluzenie ruchu w stawie lokciowym(w dol, do tylu).
Ponadto sprobuj troche wolniej ruchy negatywne, przynajmniej na poczatku.
Pozdrawiam i ciesze sie ze masz pozytywne rezultaty-rozkrecenie cukierkow i generowana dzieki temu sila.
Szacuny
57
Napisanych postów
2157
Wiek
36 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
38624
Dzień 14sty, nietreningowy.
To było wczoraj. Nic ciekawego jak zwykle w nietreningowe.
Dzień 15sty, treningowy.
Już na bieżąco. Trening znów w godzinach późniejszych, Średnio ćwiczyło mi się zawsze przy sztucznym świetle, ale 1,5 miarki NO-Xtreme zrobiło swoje, chęci maksymalne. No a Od rana lekki ból głowy, generalnie nie biorę nigdy medykamentów, ale z uwagi na trening walnąłem ibuprom. Dieta znów idealnie, mulił mnie maksymalnie ryż z kurą i warzywami na lekcji, ale nie było źle . Ostatnio dostaje od nauczycielki dodatkowy czas na zjedzenie bo przerwy krótkie bueheh. Trening wygląda w taki sposób na papierze.
Klatka - wyciskanie w skosie w gore,sztangielki, kat nachylenia 35stopni
20,12,8,6+redukcja 6-8 (22 (22), 31 (30), 35 (35), 42->27 (40->26) kg
-wyciskanie w skosie w gore 20, 6-8,12-8 (50, 65, 76 kg (powtórka))
Superserie cw 2 i 3
-rozpietki j.w. (14, 16, 18 kg (powtórka))
-wyciskanie w poziomie 1*21powt.czesciowe powt. 1*6-8 (57(55) kg)
Komentarz: Bardzo dobry focus dzisiaj. Aż się nie mogłem doczekać aż wezmę w dłonie jakieś żelazo > Hantle - dziś nieco inaczej potraktowane, jakby ciężej, ale dałem radę przy zmianie techniki podnieść ciutkę ciężar. Łokcie nie prostowane, Sztangę zatrzymywałem zaraz przed możliwym wyprostowaniem łokcia, i choć filmik ciemny, to zapewniam, że nie blokowałem. Trochę wygiąłem 6ste powtórzenie. No i katorga, superseria. Szczególnie 1 set - łącznie 40 powtórzeń z minimalną przerwą. Przód barków nieco podmęczony - generalnie nigdy nie lubiłem łączyć ich z klatką, właśnie ze względu na wstępne podmęczenie - co jak widzę teraz, nie ma wpływu na brak rozwoju tej partii, wręcz przeciwnie, no ale ciężarowo wygląda to jak wygląda, ćwicząc je na osobnej sesji obciążenia było sporo więcej, nie ważne. Powtórka ciężarów ze względu na to, że ostatnio nie było łatwo. Dzisiaj zdecydowanie lepiej. "21" po prostu aaa. Straciłem czucie klatki równo z rozpoczęciem pełnych ruchów, ale coś tam jeszcze powyciskałem hrhr. Bodajże nie zaliczone, ale traktuje je bardziej jako ćwiczenie "na koniec" treningu.
Przód barków jak mówiłem nieco zmasakrowany. Niedosyt mam jeśli chodzi o ciężar, ale to nie istotne, bo wszystko idzie jak należy. Przodem kciukiem do góry na ostatkach sił, ale generalnie nawet nawet.
Siła tricepsa za to rośnie z treningu na trening. Znów dodałem kilka wjazdów, robię je do załamania, a właściwie ***nięcia czołem w ławkę i braku możliwości wstania , więc to ćwiczenie bardzo miarodajne.
Opis teraźniejszej techniki w komentarzu.
Ledwo wtaczam te hantle, eh.
Tutaj z moim murzynem musiałem zdejmować sztangę szybko, bo ograniczała ruch. Pozdro dla niego muahah .
Słynne, przemęczony barki.
Wjazdy. Masakra, hrhr.
Fotki porobione jakieś tam, ale powrzucam jutro. Trzeba się wreszcie trochę wyspać. Pozdr.