Dziś dostałem na próbę porcje horse powera, to strzeliłem sobie przed treningiem.
smak: orange, choć smakuje konkretnie jak wanilia z orange.
pobudziło mnie troche, ciary na ciele straszne przez cały trening i jeszcze po nim, i mega pompa.
dobry stack, na pewno wypróbuje.
dzisiejszy trening:
Wyciskanie sztangi z klatki piersiowej:
30,40,50,50: 10,10,7,6 (masakra strasznie mało, jak gryfem do klatki sie ciągnie, w wyciskaniu za głowe dochodze do 70kg!)
Unosenie hantelek bokiem, superseria z arnoldkami:
12,5kg: 10,
10,9 na superserii bolało i piekło, masakra.
12,5kg: 10,10,10 za to pompowało nieziemsko
Podciąganie gryfu do brody:
50kg:
7,7
przysiad:
50,60,70,80:8,8,8,4*,4
*-zdekoncentrowalem sie i krzywo mi sztanga poszła, o mało nie upadłem

, musiałem odłożyc sztange choć jeszcze powtórzenie bym zrobił.
Trening świetny, teraz 2 dni odpoczynku i żarcie żarcie i jeszcze raz żarcie
Zmieniony przez - dsdamian w dniu 2007-12-21 15:28:58