Szacuny
1
Napisanych postów
34
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
1480
Waze 67-68, cwicze i mam diete z tym ze zdarzaja sie ze 2 dni w tygodniu kiedy sie nie przykladam tak mocno do diety, np do poludnia cos tam przekasze a potem staram sie nadrabiac wieczorem. Czasem tez (np raz na tydzien) zamelanzuje i na drugi dzien z 68.5 jest 67.7 i tak w kolko.
Jakies tam postepy sa bo od poczatku stycznia wskoczylo 4 kg ale masa mi strasznie opornie idzie. Dlaczego tak jest ze jak juz cos wiecej przybiore to 1-2 dni lajtu i spada? Wiem jak jest, ze melanz wrogiem cwiczacego ale jak tu zyc, przeciez nie bede 7 dni w tygodniu chodzil po sciezce pokoj-silownia-kuchnia:)
Szacuny
14
Napisanych postów
700
Wiek
45 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
19983
4 kg w dwa miesiące to dobry wynik.No i przestań się ważyć w kółko .Po melanżach to Ci woda leci(alkohol jest dobrym diuretykiem stąd takie niewielkie spadki .
Tylko Umarli widzieli koniec wojny... Ci co przeżyli, nie zobaczyli..
Szacuny
1
Napisanych postów
34
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
1480
No w sumie nie jest zle bo jak na moja mase (2-5 kg nizej niz srednia dla mojego wzrostu) to jestem proporcjonalnie zbudowany i lepiej wygladam niz kolezka z prawie taka sama waga tylko ze niecwiczacy (to zem blysnal). W takim tempie do poczatku wakacji to chyba dojde do celu (75 kg) tylko po prostu irytuje mnie ze robie 2 kroki do przodu a jeden w tyl - ja bym chcial nonstop w gore #_#
Szacuny
7
Napisanych postów
620
Wiek
37 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
41512
Jak to się mowi ; "Nie idzie masa? dodaj Węgli a nie koksu!" (zabrałem komuś z opisu )
A dlaczego piszesz ze nie mozesz przekroczyc granicy? Przecież jak sam przyznaleś regularnie rośniesz. I nie przejmuj się wachaniem wagi to normalne waż się rzadziej.