21-letni mieszkaniec Lublina w ciężkim stanie trafił do szpitala po tym, gdy napadła go grupa pijanych nastolatków. Zadali mu 7 ciosów nożem w klatkę piersiową i brzuch.
Pół godziny po napadzie policja zatrzymała sprawców - 3 dziewczyny i dwóch chłopaków w wieku od 15 do 17 lat.
Poszkodowany mężczyzna jechał autobusem. Zwrócił drobną uwagę jednej z dziewczyn i wysiadł z autobusu. Napastnicy wysiedli za nim i gdy autobus odjechał zaatakowali mężczyznę. Prawdopodobnie jeden z bandytów zadał mu 7 ciosów nożem w klatkę piersiową i brzuch. Później cała grupa uciekła. O całym zajściu policję powiadomił anonimowy mężczyzna. Natychmiast na miejsce wysłano pogotowie ratunkowe. Wszyscy policjanci będący na służbie rozpoczęli poszukiwanie sprawców. Pół godziny od zdarzenia jeden z patroli na ul. Nadbystrzyckiej zauważył grupę nastolatków.
Zatrzymano trzy dziewczyny w wieku 15, 16 i 17 lat oraz dwóch 17-latków. W pobliżu przystanku znaleziono nóż, którym najprawdopodobniej zadano ciosy.
Napadnięty mężczyzna z ranami kłutymi klatki piersiowej i brzucha po przewiezieniu do szpitala przeszedł operację. Jego stan lekarze określają jako ciężki ale stabilny.
------------------------------------
Co za ******lona gówniarzeria! I jaki to ****a kraj, gdzie wsiadasz do autobusu i nie wiesz czy Cię nie zadźgają! Coraz mniej się dziwię tej "znieczulicy tłumu"..zwrócisz ****a uwage, i taki gnój 7 razy Cię pchnie. Zero szans na obronę. I juz słysze głosy "psychologów", broniących tych "biednych dzieci z patologicznych rodzin". Wszystkiego się odechciewa, jak się takie rzeczy czyta...
(Ludzie dzielą się na dwa rodzaje: popychających i popychanych
Krzysztof Piekarz
zaostrzyć prawo i naprawdę kara śmierci by się przydała, ale wiadomo że jej nie wprowadzą. A takich frajerów z nożami ich ***** to pełno po miastach się pałęta z bramy do bramy. Brak słów.........
. Gdybyśmy ich zaatakowali to zapewne dostalibyśmy łomot, gdyż mieliśmy wtedy chyba po 17 lat, byliśmy wychudzeni, z małym doświadczeniem w bójkach, nie do końca trzeźwi, więc bez uszkodzeń by sie to nie skończyło.
