zdesperowanych mozna LATWIEJ naklonic (co sie przeklada na proporcje - ilosc terrorystow arabskich robiacych burdel w UE i robiacych burdel w kraju arabskim)
wiadomo ze zawsze znajda sie d****e co uwierza w bajki i postanowia sie dla nich poswiecic, ale motywatorem nie jest nietolerancja, a przekonanie, ze skutek podjetych dzialan jest oplacalny
to jest czysty materializm i motywacja zewnetrzna
ludzie z motywacja wewnetrzna praktycznie wygineli z dinozaurami

, procz pasjonatow czegos (ale nie pasjonatow typu - lubie chodzic
na silke bo rosne i jestem coraz silniejszy, ale pasjonatow w rodzaju - lubie chodzic na silke chociaz nie rosne ani troche i nie bede silniejszy ale mi sie podoba chodzenie na silke samo w sobie), dlatego fundamentalizm religijny odciety od "nagrod po smierci" bym odstawil w zapomnienie, a skoro dochodzimy do materializmu to wierzchnia warstwa "domniemanej nietolerancji" schodzi na dalszy plan i dokladnie widzimy drugie dno
proste:
idziesz z ladunkiem wybuchowym, wysadzasz sie zabijajac kogos innej religii - wg pewnej interpretacji koranu smierc w walce z "niewiernym" to prosta droga do nieba, jesli w to wierzysz i uznasz ze pojscie do nieba jest najwazniejsze to nie obchodzi cie kogo wysadzasz, z jakiego powodu itd - czysta kalkulacja - dam cos od siebie, dostane cos wzamian
to paradoksalnie swego rodzaju "umowa o dzielo" (o dzielo bo allaha ma niby interesowac efekt a nie zamiary), wkladem jest zycie, wynagrodzeniem jest raj
tak wiec kolejny raz nie trafiles z argumentem
ja mowie calkowicie szczerze - nie slyszalem nigdy o terorryzmie ktory wyrosl z powodu nietolerancji samej w sobie, podloze jest zazwyczaj materialne a zawsze materialistyczne
Zmieniony przez - FU w dniu 2007-01-09 22:13:41